Dla porównania np. "Pasja Chrystusa" Mela Gibsona kosztowała 30 mln dolarów a "Jezus z Nazaretu" Franco Zeffirelliego między 12 a 18 mln dolarów. Osborne powiedział agencji Reuters, że widzi film jako "międzynarodową produkcję mającą na celu połączyć kultury". - Film pokaże ludziom prawdziwy sens islamu - deklaruje producent.

Casting zostanie przeprowadzony wśród anglojęzycznych aktorów muzułmańskich. Katarska firma produkcyjna Alnoor Holdings, która sfinansuje film, zaangażowała muzułmańskiego myśliciela, szeika Yusuf Al-Qaradawiego, jednego z ideologów Braci Muzułmańskich, do czuwania nad zdjęciami do filmu.

- Film będzie światłem na życie proroka, od jego urodzin do śmierci – powiedział telewizji Al-Dżazira dyrektor Alnoor Holdings Ahmed Abdallah Al-Mustafa. - Położy akcent na humanitaryzm Mahometa – dodał. Zdjęcia do filmu, którego tytuł nie jest jeszcze ustalony, rozpoczną się na początku 2011 roku. Zgodnie z prawem islamskim muzułmański prorok nie będzie widoczny na ekranie.

Inny film "Przekaziciel Pokoju", w podobnym stylu i na ten sam temat, jest realizowany przez amerykańskiego producenta Oscara Zoghbiego, znanego z horrorów na temat Halloween. Chodzi o remake filmu z 1976 roku “The Message" , który opowiadał o życiu Mahometa. Aktualnie kręcona wersja dotyczy – jak twierdzi Zoghbi – bogatych wartości wspólnych wszystkim muzułmanom, takich jak współczucie i tolerancja.

Oba filmy mają pokazywać "pokojowe" oblicze Mahometa. Tymczasem jego życie obfitowało także w kontrowersyjne epizody: wojny, masakry, dziesiątki kobiet i kochanek i młodziutką małżonkę Ajszę, którą pozbawił dziewictwa, gdy ta miała dziewięć lat. Czy w którejkolwiek produkcji znajdzie się miejsce na pokazanie również tych wydarzeń?

 

MaRo/Guardian.co.uk

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »