Ostatnio Daniel LaPlante zwrócił się do sądu ze skargą na złe traktowanie w więzieniu. Otóż twierdzi on, iż nie jest w jego wypadku realizowane prawo więźniów do wolności swobodnego wyznawania religii.
Więzień twierdzi, że jest dyskryminowany, ponieważ z piwnicznego pomieszczenia w którym zmuszony jest odprawiać rytuały nie widać pełni księżyca. Rytuały nie były też dotychczas wykonywane w sposób zadowalający go, ponieważ potrzebna jest mu w więzieniu seria rzeczy m.inn: "Smocza krew", „Czarne opium”, „wiciokrzew”. W skardze do sądu skazany wymienia ponad 30 olejów, które są mu niezbędne do praktykowania swojej wiary. Uwięziony twierdzi również, że jest odcięty od dostępu do ziół łączących z boginiami i odpędzających złe duchy. Potrzebne są mu też specjalne szaty i amulety np. "Młot Thora". Potrzebne są też specyficzne wypieki: generalnie wymaga on ciasta marchwiowego „pobudzającego zmysły”. Potrzebne jest mu nie tylko ciasto z marchwii, ponieważ w styczniu potrzebne jest mu również ciasto czekoladowe.
„Młot Thora” – to amulet popularny także i wśród polskich magów: „Pochodzi z pogańskich wierzeń germańskich i skandynawskich, gdzie pojawia się Thor, bóg-grom. Młot służył Thorowi do rozbijania przeszkód i wszelkich barier stających na drodze do szczęścia. Symbolikę amuletu można utożsamiać z hedonizmem, dążeniem do celu bez liczenia się z konsekwencjami.” (egzorcyzmy.katolik.pl)
Film – Wiadomość z amerykańskiego informacyjnego kanału telewizyjnego „Fox 25” p.t “Daniel LaPlante, Massachusetts Inmate, Wants Dragon Blood, Cake For Wicc…”
Film przypomina tamtą kryminalną sprawę i pokazuje fragmenty sądowych dokumentów, z wymienionymi na nich nazwami żądanych przez więźnia rzeczy.
MP/bostonmagazine.com
