- Na lekcji prowadzonej przez tę nauczycielkę umierałam z obrzydzenia. Oczywiście nie obyło się też bez filmów z akcji aborcyjnych, których celowo nie oglądałam, starając się patrzeć wszędzie byle nie w ekran telewizora bo jestem bardzo wrażliwa i takie obrazki powodują u mnie ataki nerwicowe, specjalnie nie oglądam drastycznych scen w filmach itd. a tutaj fundują mi takie coś w czasie lekcji! (Zresztą podczas religii było to samo) - to jeden z nieco ponad sześciuset listów nadesłanych do edukatorów seksualnych skupionych wokół "Pontonu". Na podstawie podobnych relacji powstał raport, uznawany i cytowany przez niektóre media jako przedstawiający rzeczywisty poziom edukacji seksualnej w Polsce.
"Dziennik pisze o "skandalicznie niskim poziomie nauki wychowania do życia w rodzinie", nie podając przy tym kto dokładnie przygotował raport. Jego autorzy winą za nierzetelność w edukacji seksualnej próbują obarczyć Kościół. Podkreślają, że przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie najczęściej uczą katecheci i księża. Dopiero w dalszej kolejności są to pedagodzy, biolodzy, historycy i nauczyciele innych przedmiotów. Podchwycił to portal onet.pl, który informację o sprawie zatytułował "Raport o seksie: katecheci brylują na lekcjach". Oba media serwują czytelnikom fragmenty mające świadczyć o palącej potrzebie "rzetelnej" edukacji seksualnej w polskich szkołach.
Sami edukatorzy z "Pontonu" wskazują w raporcie fragmenty listów mogące być wzorem dla innych szkół. - U mnie w mieście tzn. w Świnoujściu w woj. zachodniopomorskim edukacja seksualna jest prowadzona od podstawówki. (...) W gimnazjum na lekcjach biologii rozmawialiśmy otwarcie na temat antykoncepcji i chorób przenoszonych drogą płciową.(...) Obecnie uczęszczam do technikum gdzie większość moich koleżanek z klasy już przeszło inicjację - napisała uczennica.
Członkowie "Pontonu" określają się jako "młodzi doradcy". Stwierdzili, że "w Polsce młodzież nie jest odpowiednio poinformowana o sprawach seksu i w szkołach potrzebna jest rzetelna wiedza na ten temat". Dlatego w ramach rzetelnej wiedzy o seksie propagują antykoncepcję i uczą o chorobach przenoszonych drogą płciową. Ich zdaniem pomoże to zlikwidować skutek "skandalicznej edukacji seksualnej", jak określają dane mówiące, że w 2008 r. ok 20 tys. nastolatek zaszło w ciążę i urodziło dzieci. Grupę Młodych Edukatorów Seksualnych "Ponton" tworzą wolontariusze działający przy Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Organizacja kierowana przez feministkę i działaczkę proaborcyjną Wandę Nowicką jest częścią największej amerykańskiej proaborcyjnej grupy Planned Parenthood.
MM/Ponton.org.pl/Dziennik.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

