Solidarna Polska złożyła w sejmie projekt ustawy, która zakazywałaby aborcji motywowanej trwałym i nieodwracalnym uszkodzeniem płodu, czyli tzw. aborcji eugenicznej. Nie mam zbyt wielkich nadziei na powodzenie tej inicjatywy, chociaż w głębi serca liczę na wrażliwość naszych parlamentarzystów i drzemiące w nich głęboko pokłady człowieczeństwa. Chciałbym jednak przy tej okazji odnieść się do – wydaje mi się ważnego – argumentu podnoszonego przez „prochoiserów”. Otóż twierdzą oni, że przecież nikt nikogo nie zmusza do usunięcia ciąży, wobec tego obrońcy życia nie powinni się mieszać do stanowionego prawa i pozwolić decydować kobiecie. Jeżeli będzie, na przykład, katoliczką i jej wiara będzie dla niej ważna to aborcji nie dokona, a jeżeli jej światopogląd będzie odmienny to nic nam do tego. Z pozoru logiczne. Ale tylko z pozoru. W ten sam sposób można by usprawiedliwić milczenie, a w rezultacie przyzwolenie, na każdą zbrodnię, w tym i na nazistowskie ludobójstwo.

 

Że głupoty opowiadam? Że to nie to samo? Jak to nie? Dla mnie ludzki płód jest człowiekiem, protestując przeciwko aborcji protestuję – de facto – przeciwko morderstwu. Bronię człowieka! Że dla lekarza i „matki” nie jest? A co mnie to obchodzi? Ja kieruję się SWOIM światopoglądem, nie cudzym. Kiedy w dniu wyborów przy urnie oddaję głos na pana X też kieruję się swoją oceną kandydata i mało mnie obchodzi, że na ten przykład mój sąsiad nie życzy sobie, żeby ten konkretny pan reprezentował go w sejmie.

 

W czasie II wojny Polacy (i wszyscy inni) ratujący przed zagładą Żydów kierowali się własnym światopoglądem, wedle którego owi Żydzi byli ludźmi. I nie obchodziło ich, że ubrany w gustowny mundurek projektu Hugo Bossa SS-man miał inne zdanie na ten temat. Gdyby przyjąć pokrętną logikę zwolenników „prawa wyboru” trzeba by uznać, że wszyscy bohaterowie uhonorowani medalem „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata” wtrącali się w cudze sprawy. Powinni stać z boku i nie reagować, bo to przecież nie oni mordowali. W dodatku ten mord był usankcjonowany prawnie, czyli całkowicie legalny.

 

Podobnie jak aborcja wykonywana na dziecku z zespołem Downa...

 

Alexander Degrejt