Wywiad z Piotrem Najsztubem jasno pokazuje jakiego mamy prezydenta.Jest nim człowiek, który pragnie mieć święty spokój. Najsztub specjalnie zaczyna wywiad od pytania dotyczącego ostatnich wydarzeń jakie miały miejsce w Polsce: zakłócenie wywiadu pani Środzie i Adama Michnika: - Uważam, że należy się przeciwstawiać radykalizmowi, bez względu na to, czy jest koloru czarnego, brązowego, różowego, zielonego, czy czerwonego. Podobnie jak fundamentalizmowi w postrzeganiu świata wyłącznie przez pryzmat swoich poglądów, swojej wiary i swoich przekonań - mówił Bronisław Komorowski. I dalej: - A myślę, że liczący się polityk, który śpiewał "Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie", będzie się chyba do końca swoich dni wstydził, że 20 lat po odzyskaniu wolności - w czym miał swój udział - pozwolił sobie zasugerować, że wolna ojczyzna jest tylko wtedy, kiedy on jest u władzy.

Później niczym największy autorytet moralny Komorowski stwierdza: - Osobiście wierzę w zdrowy rozsądek ogromnej większości Polaków, którzy potrafią odróżnić, co jest humbugiem politycznym, a co prawdą, nawet trudną, czy bolesną, ale prawdą. Potrafią odróżnić, co jest teatrem, a co jest wiarygodną postawą jakiegoś polityka. I jak ktoś udaje, że jest premierem, a wszyscy widzą, że nie jest, to popada w śmieszność. Każdy ma prawo do autokompromitacji... - przekonuje prezydent.

Na pytanie o katastrofę smoleńską oraz dalsze prace komisji Macierewicza, Prezydent mówi: - Mogę powiedzieć, gdzie ja jestem w tej sprawie. Zaakceptowałem zasadniczą myśl raportu ministra Millera, że źródłem nieszczęścia była próba lądowania w niedopuszczalnie złych warunkach pogodowych. Reszta to już dodatki, błędy natury technicznej czy mankamenty natury technicznej na lotnisku. Na lotnisku, gdzie wielokrotnie wcześniej lądowali polscy prezydenci, premiery, gdzie lądował także mój poprzednik, prezydent Lech Kaczyński. Najsztub pyta: - Czy pan interesuje się tym, co ogłasza komisja Macierewicza? Na co Komorowski odpowiada: - Nie.

Widać, że Prezydent Komorowski to prezydent części Polaków i to tych, którą określić można establishmentem.

 

sm/Wprost