W swoim dzisiejszym wystąpieniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przypomniał Zachodowi, że na Ukrainie ważą się dziś losy całej Europy. Raz jeszcze Zełenski zaapelował do NATO o zamknięcie przestrzeni powietrznej.
- „Nigdy nie pragnęliśmy tej wojny, ale przyniesiono ją do nas. Nigdy nie chcieliśmy zabijać, ale musimy wyganiać wroga z naszej ziemi. Musimy znosić to, czego żaden inny naród Europy nie widział od 80 lat. Na naszej ziemi decyduje się czy ktoś inny w Europie może paść ofiarą podobnej agresji”
- powiedział w dwunastym dniu wojny Wołodymyr Zełenski.
Prezydent Ukrainy ponownie zaapelował do państw członkowskich NATO o zabezpieczenie przestrzeni powietrznej Ukrainy.
- „Ile jeszcze śmierci i zniszczenia potrzeba, by zabezpieczyć niebo nad Ukrainą? Czym ludzie w Charkowie czy Mikołajowie różnią się od ludzi w Hamburgu czy Wiedniu?”
- pytał.
Liderzy Sojuszu Północnoatlantyckiego cały czas podtrzymują jednak swoje stanowisko i podkreślają, że utworzenie strefy zakazu lotów nad Ukrainą, której strzegłyby myśliwce NATO oznaczałoby dołączenie do wojny.
kak/TVN24, DoRzeczy.pl, Wprost.pl
