Poinformował o tym prezydencki minister Tomasz Nałęcz. – Prezydent uważa, że miejscem, gdzie można by takie muzeum zorganizować, jest budynek więzienia na Rakowieckiej. Gorącym zwolennikiem tego rozwiązania był minister Gowin. Z moich rozmów z ministrem Biernackim wynika, że jest on nie mniej gorącym zwolennikiem tego rozwiązania – powiedział Nałęcz. Przyznał jednocześnie, że jest to inwestycja, która musiałaby potrwać kilka lat, bo przejęcie kompleksu budynków na Rakowieckiej na potrzeby muzeum wiązać się musi z wybudowaniem nowego więzienia.

Nałęcz podkreślił, że prezydent od początku swojego urzędowania działa na rzecz utworzenia Muzeum Żołnierzy Wyklętych. – Prezydent uważa, że jest rzeczą coraz trudniej zrozumiałą, że nie ma takiego miejsca w Polsce, która wykazała największy heroizm i determinację w walce z ustanawianiem systemu komunistycznego, nigdy nie pogodziła się z komunizmem i była krajem, gdzie opozycja demokratyczna doprowadziła do załamania się systemu komunistycznego – zaznaczył minister.

Jak mówił Nałęcz, w muzeum mogłyby się znaleźć m.in. ekspozycje dotyczące komunistycznego terroru i walki z tym terrorem. – Nie chodzi tylko o samych żołnierzy wyklętych. Było przecież wiele osób, które walczyły z komunizmem, ale nie z bronią w ręku, uważając, że orężna walka to tylko jedna, niekoniecznie najskuteczniejsza, z form działania – podkreślił prezydencki minister.

Nałęcz zaznaczył też, że prezydent zabiega – we współpracy z ministrem sprawiedliwości Markiem Biernackim – o utworzenie izby pamięci w piwnicach budynku obecnego Ministerstwa Sprawiedliwości, a dawnego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. – Ta izba pamięci z czasem mogłaby stać się filią muzeum – zaznaczył.

TPT/Telewizjarepublika.pl