We wtorek w Pałacu Prezydenckim z udziałem prezydenta i pierwszej damy odbyło się uroczyste podsumowanie roku akcji pomocowych dla Polaków na Kresach.
"Akcje pomocowe dla Polaków na Wschodzie docierają do ludzi, którzy zasłużyli na solidarność i pamięć" - podkreślił prezydent Andrzej Duda. Jak dodał, nie tyle jest to pomoc, co raczej wyraz wdzięczności i solidarności. Głowa państwa podkreśliła, że pomoc dociera do ludzi, którzy zasłużyli na solidarność i pamięć, "starszych, którzy bardzo często już dzisiaj nie są w stanie nawet podnieść się z łóżka, którzy są często złożeni już chorobami, złożeni tym, że są w podeszłym wieku, ale to oni tę polskość przez całe lata w sobie przenieśli"- powiedział prezydent.
Z kolei Pierwsza Dama zachęcała do uczestnictwa w kolejnej akcji wielkanocnej.
"Planujemy już następny transport z pomocą, która tym razem trafi do Polaków z Dołbysza i okolic. Są to małe wioski zamieszkałe przez polskie rodziny w obwodzie żytomierskim. Pomoc ta trafi też do przedszkola, które jest prowadzone przez polskich księży"- poinformowała Agata Kornhauser-Duda.
Szef gabinetu prezydenta, Adam Kwiatkowski, któremu w KPRP podlegają sprawy polonijne, powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że do tej pory zorganizowano cztery transporty ze wsparciem dla Polaków na Wschodzie; trzy były skierowane do naszych rodaków mieszkających na Ukrainie, natomiast czwarty do polskiego domu dziecka na Litwie.
JJ/PAP, Fronda.pl
