Niestety „mądry” nie oznacza w tej sytuacji odnoszący się do wyników nauk szczegółowych, które całkowicie jednoznacznie wykazują, że w trakcie tej procedury giną dziesiątki zarodków. Prezydent, jak wynika z jego wypowiedzi, nie chce bowiem poprzeć realnie kompromisowego projektu ustawy Bolesława Piechy, który zakazuje in vitro, ale pozwala (co jest niezgodne z nauczaniem Kościoła) na adopcję już istniejących zarodków. Wybiera on raczej inne wersje, w których procedura będzie dopuszczona, a zarodki będą ginąć.
Jednocześnie prezydent zastrzegał, że nie chce wskazywał konkretnych rozwiązań. - Ja będę musiał go zatwierdzić, bo dzisiaj debata jest w sejmie. Ja już jestem poza parlamentem, więc mogę oczywiście sekundować i mogę zachęcać posłów, kluby parlamentarne do szukania rozwiązań takich, które by oznaczały wzajemne poszanowanie wrażliwości oraz szanowanie także i ogromnej ilości młodych małżeństw, które w sposób dramatyczny często szukają jakiejkolwiek szansy na posiadanie dzieci - powiedział Komorowski.
- Mam nadzieję, że ustawy bioetyczne, pomimo, że są nie mniej trudne niż słynna ustawa antyaborcyjna, doprowadzą do takiej właśnie sytuacji, w której mądry i odpowiedzialny kompromis zawarty przez polityków, zostanie doceniony także przez Kościół – dodał Komorowski.
TPT
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

