- Nad naszym krajem zawisła realna groźba utraty części terytorium – mówił Kuczma, podkreślając, że przyczyny są różne, także związana z błędami popełnionymi przez ukraińskich parlamentarzystów. - Ale obecnie nie czas szukać winnych. Obecnie znaczenie ma tylko nasza miłość do Ukrainy, nasze zdecydowanie i jedność. Różnimy się pochodzeniem narodowym i językiem, głosujemy na różne partie i chodzimy do różnych kościołów. Ale razem stanowimy jeden naród i żyjemy w jednym państwie. Przynależność do narodu decyduje się, w momentach, gdy różni ludzie stają razem, by bronić ojczyzny. Swojej ojczyzny. I obecnie jest to konieczne, jak nigdy wcześniej – podkreślał Kuczma.

- Będąc gotowymi, by bronić niezależności i terytorialnej integralności Ukrainy wszelkimi środkami, powinniśmy zrobić wszystko, aby obecny konflikt został rozwiązany drogą pokojową, bez krwi i ofiar – uzupełniał Kuczma.

Pod koniec zwrócił się zaś do mieszkańców wschodniej Ukrainy. - Ukraina jest naszą ojczyzną. Nie mamy innej. To my z wami, nasi ojcowie i dziadowie budowali ojczysty przemysł, budowali nasze miasta. Mamy czego bronić. Bóg i prawda są po naszej stronie – podkreślił były prezydent.

TPT/Censor.net.ua