Krzyż został przeniesiony z kaplicy Pałacu Prezydenckiego do kościoła św. Anny w środę rano.

- Krzyż jest tam, gdzie powinien być, gdzie było to uzgodnione z władzami Kościoła - powiedział prezydent w czwartkowych "Sygnałach Dnia".

I przypomniał, że już raz - w sierpniu - nie udało się przenieść krzyża do kościoła św. Anny, "dlatego, że źli ludzie uniemożliwili to, robiąc awanturę, agresywnie zachowując się wobec księży". - Teraz to się udało, umowa z Kurią Metropolitalną i harcerzami została wykonana - powiedział Komorowski.

Prezydent, odnosząc się do krytycznych uwag w sprawie sposobu przeniesienia krzyża, powiedział, że "jeśli ktoś chciałby, aby była ponowna awantura, to pewnie by proponował inny sposób".

O tym, że przeniesienie krzyża to "kolejne podstępne działanie" mówiła w środę wdowa po Przemysławie Gosiewskim - Beata Gosiewska.

roja/Tvn24.pl

 

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »