Podczas briefingu na pokładzie samolotu w drodze powrotnej z Rzymu prezydent Komorowski udzielił dziennikarzom odpowiedzi m.in. na pytanie o przeniesienie krzyża z kaplicy Pałacu Prezydenckiego.
Według zapowiedzi prezydenta ma ono nastąpić "w odpowiednim momencie i w ścisłym uzgodnieniu z władzami kościelnymi". Jego zdaniem, lipcowe porozumienie w tej sprawie "zostało uniemożliwione przez bardzo agresywne zachowanie niektórych osób, które właściwie zaatakowały księży, przedstawicieli kurii biskupiej".
Zapytany przez jednego z dziennikarzy o atmosferę panującą teraz w Polsce, o konflikt wokół sprawy krzyża i o to, co "zrobić, żebyśmy mogli być w Polsce wszyscy dobrymi Polakami", prezydent odpowiedział: "Mam nadzieję, że pan nie ma kompleksów w tej kwestii, bo ja na pewno nie".
- Mnie naprawdę byle kto mówiąc o tym, że ktoś jest prawdziwym, a ktoś nieprawdziwym Polakiem nie przeraża, nie wpędza w jakiekolwiek kompleksy - podkreślił. Jak zaznaczył, Polakiem jest się w głębi serca, a nie z tytułu nadania tego miana przez "jednego czy drugiego zdenerwowanego polityka". - Więc spokojnie - skonstatował prezydent.
eMBe/Wiara.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

