Prezydent Andrzej Duda wygłosił dziś przemówienie, w którym mówił o Konstytucji 3 maja a także o ewentualności zmiany obecnej konstytucji z 1997 roku. Publikujemy poniżej część prezydenckiego przemówienia dotyczącą tego drugiego problemu.
tej wielkiej zasługi dla ojczyzny, jaką położyli twórcy Konstytucji 3 maja nie sposób zapomnieć i dobrze, że Rzeczpospolita po 1989 roku znów Konstytucję 3 Maja czci. Ale powinna również na tę Konstytucję 3 Maja uważnie patrzeć, na to, w jaki sposób została przyjęta, po co została przyjęta i jakie, na tamte czasy, 225 lat temu, w czasach wokół jaśnie oświeconych monarchii, absolutyzmu jednowładztwa, jakie wtedy były jej postanowienia, jak mówi ona o wolności, jak mówi ona o narodzie, jak mówi ona o sprawiedliwości i o przestrzeganiu praw.
Dziś, jak choćby znowu wraca dyskusja na temat polskiej konstytucji, tej z 1997 roku i na temat potrzeb, jakie w związku z tym ma Polska, ja mówię - tak, jako prezydent mówię +tak+, należy się pochylić nad tą konstytucją, dokonać wnikliwej jej oceny i przygotować rozwiązania. Ale przygotować je nie tylko w gabinetach, przygotować je także w debacie z suwerenem, jakim jest polskie społeczeństwo, reprezentowane także poprzez wiele organizacji, związków zawodowych, organizacji pozarządowych, oczywiście posłów, senatorów. Powinna być przedyskutowana, każdy jej punkt powinien być omówiony tak, żeby naród ostatecznie przyjętą przez Zgromadzenie Narodowe konstytucję mógł spokojnie zatwierdzić w przekonaniu każdego obywatela, że rozumie jej postanowienia i wie, co one dla niego oznaczają. To niezwykle ważne, zwłaszcza w aspekcie obecnej konstytucji.
Bo co z tego, Szanowni Państwo, że jest w niej mowa o osobach dotkniętych niepełnosprawnością, kiedy w artykule 69 jest mowa o tym, że władze publiczne powinny im pomóc w zapewnieniu egzystencji. Wszyscy dzisiaj wiemy, po tych wszystkich latach, co to słowo – „egzystencja” - w gruncie rzeczy znaczy. Znaczy bardzo często życie po prostu w ubóstwie, znaczy bardzo często przeżycie. Tymczasem w konstytucji powinna być mowa o życiu godnym, na takim poziomie, na jakim powinien znajdować się człowiek i jaki państwo powinno zapewnić temu, kto został dotknięty niepełnosprawnością.
To szczególne zwrócenie uwagi ze strony państwa i szczególne gwarancje dla rodziny, rodziny wychowującej dzieci, zwłaszcza wychowującej dzieci dotknięte niepełnosprawnością, bo to są bohaterowie, których państwo powinno mieć pod szczególną opieką. Gdzie te standardy, które dzisiaj tak naprawdę, we współczesnym świecie, wyznaczają nowoczesność, które mówią o państwie, czy jest ono państwem silnym czy nie, bo państwo zawsze jest silne siłą swoich obywateli i także tego, jak są w państwie traktowani, a w związku z tym - jaki jest ich stosunek do państwa. To jest właśnie niezwykle ważne i to właśnie przyszła konstytucja powinna gwarantować i o tym właśnie, w aspekcie tej przyszłej konstytucji, powinniśmy przede wszystkim rozmawiać. O tym, jak ma być przez nią chroniony obywatel, czyli suweren.
muszą być wzmocnione zapisy dotyczące chociażby świadczeń emerytalnych. Jak to się stało, że w obliczu konstytucji, która teoretycznie o tym mówi, w obliczu Trybunału Konstytucyjnego, który teoretycznie ma bronić konstytucyjnych praw obywatelskich, podwyższono Polakom wiek emerytalny i nie mieli tu żadnej ochrony? Jak napisano tę konstytucję i jak jej strzeżono, skoro coś takiego było możliwe i uznane za konstytucyjnie legalne. Przecież chyba nie o to chodzi. Suweren ma przede wszystkim głos, a oczekiwania społeczne to oczekiwanie spokojnego życia, to oczekiwanie bezpieczeństwa, także tego bezpieczeństwa socjalnego. Jak to się stało, że w aspekcie tej konstytucji, która przecież mówi o pracownikach, tylu ludzi znalazło się poza ochroną kodeksu pracy, poza zabezpieczeń podstawowych praw służących pracownikowi, służących robotnikowi?
Dziś rzeczywiście, po prawie 20 latach funkcjonowania tej konstytucji, możemy powiedzieć tak: To była konstytucja, to jest konstytucja czasu przejściowego, nie wszystko udało się w niej na pewno dobrze uregulować, ale nie wolno nam nad tym przejść do porządku dziennego. My powinniśmy to naprawić, powinniśmy to naprawić po spokojnej debacie, po rozpatrzeniu wszystkiego, co przez te 20 lat miało miejsce, po rozpatrzeniu tego, co to znaczy silne państwo, silne siłą swoich obywateli, silne ich poczucie bezpieczeństwa i gwarantujące im to bezpieczeństwo. I w tej przestrzeni wewnętrznej, i w tej przestrzeni zewnętrznej.
Szanowni Państwo, wszyscy przedstawiciele klasy politycznej, zapatrzmy się w Konstytucję 3 Maja, zapatrzmy się w jej twórców, zapatrzmy się w ich odwagę i zrozumienie dla istoty spraw państwowych i dla sytuacji, w jakiej wtedy była Polska. Niech będą oni dla nas wzorem uczciwego i rzetelnego prowadzenia spraw publicznych.
