Prezes PiS wystosował do premiera list otwarty, w którym przedstawia najważniejsze zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski.

- Od 1999 roku obserwujemy proces postępującego autorytaryzmu władzy w Rosji i szereg działań w celu odbudowy strefy wpływów z czasów komunistycznych. W tym kontekście istotna jest też kwestia bezpieczeństwa energetycznego, bo Rosja wykorzystuje surowce energetyczne jako narzędzie polityczne – wymienia w pierwszej kolejności Kaczyński.

Dalej porusza problem wojny gazowej z Ukrainą i Białorusią. Prezes PiS widzi w tym zagrożenie dla obecnego ładu bezpieczeństwa w obszarze euroatlantyckim. Jego zdaniem to "dowody na to, że Rosja rzuciła wyzwanie światu i chce wrócić do grona mocarstw decydujących o losach świata, a nawet do odtworzenia niedemokratycznej koncepcji koncertu mocarstw".

Kaczyński przypomina również, że mimo upłynięcia jedenastu lat od wstąpienia Polski do NATO, wciąż nie nastąpiło ulokowanie infrastruktury Sojuszu na terytorium naszego państwa. Zdaniem prezesa obliguje to do stawiania pytań o realność gwarancji sojuszniczych dla Polski. W liście otwartym Kaczyński podkreśla, że obowiązki w zakresie bezpieczeństwa narodowego RP powinny być wykonywane przez polski rząd. - Tymczasem rząd ogranicza wydatki na modernizację i wyszkolenie armii – podsumowuje prezes.

eMBe/Nasz Dziennik

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »