3 stycznia 2011 roku mecenas Stefan Hambura złożył wniosek o przesłuchanie Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska. Jak pisał pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej miało ono pomóc w wyjaśnianiu przyczyn katastrofy smoleńskiej, odpowiedzieć na pytanie, dlaczego premier uznał, że raport MAK jest nie do przyjęcia oraz sprawdzić czy w maju premier otrzymał analizę sporządzoną na podstawie zapisów skrzynki ATM. Hambura chciał również przesłuchania Donalda Tuska w związku z zapisami rozmów z wieży kontroli lotów w Smoleńsku.
- Wiedza, którą posiada Premier Tusk, umożliwi doprowadzenie do sytuacji, w której podstawę wszelkich rozstrzygnięć stanowiłyby prawdziwe ustalenia faktyczne (art. 2 § 2 k.p.k.). Pan Premier posiada w obecnej chwili - po pracach nad polskimi uwagami do projektu raportu MAK - daleko idącą wiedzę na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej w ruchu powietrznym w dniu 10.04.2010 r. Przekładanie przesłuchania Premiera Tuska jako świadka w niniejszym postępowaniu na późniejszy termin doprowadziłoby do naruszenia praw pokrzywdzonych, których reprezentuję – pisał w styczniowym uzasadnieniu swojego wniosku Hambura.
W odpowiedzi na wniosek mecenasa Hambury prokuratura wystosowała pismo, w którym informuje, że prokurator ppłk Karol Kopczyk zdecydował o oddaleniu wniosku adwokata. Jak zaznacza Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie decyzja została podjęta, "z uwagi na fakt, iż okoliczności, które mają być udowodnione wnioskowaną czynnością, nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy".
- Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie zaistniałego w dniu 10 kwietnia 2010 r. około godz. 9.00 czasu polskiego w pobliżu lotniska wojskowego w Smoleńsku na terenie Federacji Rosyjskiej nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym,w wyniku którego śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie samolotu TU-154 M nr boczny 101 Sił Powietrznych RP, w tym Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński oraz członkowie załogi wskazanego statku powietrznego, tj. czyny z art. 173 paragraf 2 i 4 kk – przypomina w uzasadnieniu prokuratura.
Zaznacza następnie, że "stwierdzić należy, iż wskazane we wniosku okoliczności, na które miałby być przesłuchany Prezes Rady Ministrów RP Pan Donald Tusk nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy".
- Przede wszystkim podnieść należy, iż Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo, którego celem jest ustalenie przyczyn, przebiegu i skutków katastrofy samolotu Tu154M nr boczy 101 Sił Powietrznych, która zaistniała w dniu 10 kwietnia 2010 r. w pobliżu lotniska "Siewiernyj" w Smoleńsku. Tym samym podejmowane przez tut. Prokuraturę ukierunkowane są na wyjaśnienie powyższych okoliczności – czytamy w piśmie śledczych.
Zdaniem Prokuratury, "wbrew twierdzeniu wnioskodawcy, iż okoliczności objęte wnioskiem odnoszą się do okoliczności faktycznych związanych ze zdarzeniem będącym przedmiotem postępowania - katastrofą w ruchu powietrznym z dnia 10 kwietnia 2010 r. - w sposób oczywisty dotyczą one stanu wiedzy Prezesa Rady Ministrów o treści wskazanych we wniosku dokumentów i opracować, to jest 'projektu raportu MAK', 'raportu sporządzonego w oparciu między innymi o skrzynkę parametrów lotu ATM' oraz 'zapisów z wieży kontrolnej na lotnisku Siewiernyj' oraz opinii Prezesa Rady Ministrów na ich temat".
WPO w Warszawie zaznacza, że "właściwym sposobem procesowego udokumentowania treści dokumentów bądź opracowań jest bezpośrednie ich wprowadzenie do materiału aktowego sprawy, nie zaś przesłuchanie co do ich treści w charakterze świadków osób, które z treścią tą się zapoznały".
- Z pewnością celem postępowania nie jest ustalenie okoliczności związanych ze stanem wiedzy osób, w tym osób sprawujących najwyższe stanowiska w Państwie, na temat treści dokumentów i opracowań choćby dotyczących badania ww. katastrofy przez inne organy, a tym bardziej opinii tych osób w przedmiocie – kwituje swoje uzasadnienie prokuratura.
Stanisław Żaryn
ZOBACZ DOKUMENTY PROKURATURY:

