Zakręcenie kurka z gazem przez rosyjski państwowy koncern Gazprom premier Morawiecki nazwał „bezpośrednim atakiem na Polskę”. Podkreślił też, że do jesieni zabezpieczone zostaną przez nasz kraj dostawy z innych kierunków, a „szantaż rosyjski wobec Polski nie będzie miał żadnego skutku”.

„To bezpośredni atak na Polskę, który wczoraj pokazał, czym jest realne uderzenie w rosyjskich oligarchów. W zemście za to ze strony Kremla popłynęła groźba odcięcia gazu, która została zrealizowana, ale my do tego momentu przygotowywaliśmy się” – mówił dziś w polskim Sejmie premier Mateusz Morawiecki.

Szef polskiego rządu zapewnił, że Gazociąg Bałtycki do Norwegii będzie wybudowany w ciągu najbliższych 3 miesięcy i już wkrótce popłynie nim gaz do Polski.

Prezes rady ministrów referował na sali sejmowej, że jako kraj zużywamy 20 do 21 mld m3 gazu. Produkcja krajowa to 4-4,5 mld m3. Poprzez Baltic Pipe będzie możliwe tłoczenie 10 mld m3 gazu, a poprzez gazociąg w Świnoujściu 7-8 mld m3 tego surowca. „Dzięki naszym działaniom Polska od jesieni nie będzie potrzebować rosyjskiego gazu” – tłumaczył Mateusz Morawiecki.

Premier RP zadeklarował, że nasz kraj nie ugnie się przed rosyjskim szantażem gazowym. „Chcę zapewnić moich rodaków, działanie ze strony Putina nie wpłynie na sytuację Polski. Rosja nie tylko dokonała brutalnego morderczego ataku na Ukrainę, ale i zaatakowała bezpieczeństwo energetyczne, żywnościowe” – powiedział Morawiecki.

„Ze wstydem należy wspominać te słowa, że Nord Stream 2 to projekt biznesowy. Dziś Niemcy wstydzą się tego i przyznają nam rację, że projekty Nord Stream 1 i Nord Stream 2 to projekty polityczne” – stwierdził szef polskiego rządu.

Premier Mateusz Morawieck podkreślił również, że Gazociąg Bałtycki jest „projektem, który da nam niezależność i suwerenność energetyczną gazową już od jesieni”.

 

ren/twitter