Szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki w 79. rocznicę poinformowania przez berlińskie radio o odnalezieniu masowych grobów polskich oficerów w Katyniu oznajmił, że Katastrofa Smoleńska z 10 kwietnia 2010 r spowodowała, iż cały świat mógł poznać okoliczności sowieckiego ludobójstwa dokonanego na polskich oficerach w 1940 roku.

„Zginęli dlatego, bo byli Polakami” – napisał w mediach społecznościowych polski premier i dodał: „Zbrodnia w Katyniu był kontynuacją antypolskich działań sowieckich władz z okresu międzywojennego. Polacy mieli zostać ukarani, bo powstrzymali w 1920 roku marsz bolszewicki na Europę”.

Mateusz Morawiecki przypomniał, że Polacy „od samego początku wiedzieli, kim byli kaci”. „Wszak w latach 1937-1938 w ramach tzw „operacji polskiej” Sowieci w akcie ludobójstwa zamordowali ok. 150 tys. Polaków, którzy mieszkali w granicach Związku Sowieckiego. Stanowiło to połowę ofiar wszystkich operacji narodowościowych NKWD. Niestety, prawda o Katyniu musiała długo przebijać się do świadomości opinii publicznej na Zachodzie” – napisał prezes rady ministrów. Jednocześnie podkreślił, że politycy na Zachodzie „od samego początku znali sprawców mordu katyńskiego”.

„Nikt nie jest tak ślepy, jak ci którzy nie chcą widzieć” - tę sentencję należałoby skierować do tych osób „wolnego świata”, którzy znając prawdę, woleli milczeć. Byli niewolnikami sowieckiej metody „śmierci przez zapomnienie”, czyli pomijania niewygodnych faktów” – skonkludował w swym wpisie polski premier.

W Polsce przeżywamy dziś Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.

 

ren/Facebook