Premier Mateusz Morawiecki mówił na Westerplatte, że atak hitlerowskich Niemiec na Polskę to najczarniejsze dni w naszych dziejach. - To było ludobójstwo o gigantycznych rozmiarach na narodzie polskim - podkreślał.

"Chłopcy z Westerplatte, Warszawskich Termopil i innych miejsc dawali świadectwo bohaterstwa narodu polskiego. Ich krew i ofiara dała nam później nadzieję" - wskazał premier.

"Wielkie straty całej drugiej wojny światowej - materialne, duchowe, gospodarcze, finansowe - odrabiamy przez ostatnie 30 lat, w szczególności przez ostatnie lata. O tym musimy pamiętać" - dodawał.

"Mówi się, iż pierwszą ofiarą wojny jest prawda. Pierwszą ofiarą była wolność i godność człowieka. Polska stała na straży tamtych wartości" - zauważył polityk.

bsw/IAR