Reprezentantki kobiet spotkały się z premierem, aby namawiać go do poparcia pokongresowych postulatów: parytetów na listach wyborczych i powołania rzecznika ds. kobiet.
- Pan premier popiera ustawę dotyczącą parytetów, ale wtedy, gdy będzie ona mówiła o 50%. Natomiast jeśli miałoby to być tak, jak proponują niektóre partie, czyli nie parytet, ale kwota, np. 30%, to pan premier uważa, że nie jest to dobre rozwiązanie - powiedziała Bochniarz.
Szef klubu parlamentarnego PO, Zbigniew Chlebowski ocenił także, że "warto zastanowić się" nad powołaniem rzecznika praw kobiet. Zastanowienia wymaga przede wszystkim zakres działalności rzecznika. W Polsce mamy już przecież rzecznika praw obywatelskich, rzecznika praw dzieci oraz pełnomocnika rządu do spraw równouprawnienia. Mimo to, marszałek sejmu zlecił przygotowanie wewnątrzparlamentarnego materiału w tej sprawie, ma on być gotowy do końca sierpnia.
Pomysł dotyczący parytetów zgłoszony przez Konfederację Kobiet Polskich zyskał już aprobatę PO i PSL. We wtorek organizatorki Kongresu spotkały się z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Prezydent zadeklarował, że jeśli ustawa dotycząca parytetów trafi na jego biurko, to z pewnością ją podpisze.
JaLu/Dz/Wp.pl
Zobacz także:
Prezydent popiera "specjalne" traktowanie kobiet
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




