– Musimy zrobić wszystko by czas wojny się nie powtórzył. Nigdy więcej wojny – napisała w liście odczytanym w Wieluniu przez wicepremiera Piotra Glińskiego, premier Beata Szydło.
O 4.40 w Wieluniu rozległy się syreny alarmowe – to początek obchodów 77. rocznicy wybuchu II wojny światowej. W uroczystości przy pomniku upamiętniającym ofiary zbombardowania miasta uczestniczyli wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, wojsko i mieszkańcy miasta. – 1 września 1939 roku zapisał się w historii jako początek dramatu drugiej wojny światowej. Na uśpiony Wieluń spadły pierwsze bomby przynosząc śmierć niewinnych, cierpienie i pożogę. Ludność cywilna Wielunia zapłaciła największą cenę za bestialski atak niemieckiego terroru. Oddajemy dzisiaj hołd mieszkańcom Wielunia, ale też wszystkim ofiarom drugiej wojny światowej. Pochylamy się z szacunkiem i pamięcią – napisała premier.
„Mój rząd kwestie bezpieczeństwa traktuje priorytetowo”
Dodała, że „ciąży na nas obowiązek zapewnienia przyszłości bezpiecznej, opartej na szacunku dla dziedzictwa przodków”. – Mój rząd kwestie bezpieczeństwa traktuje priorytetowo. W czasach konfliktu za wschodnią granicą i rosnącego terroryzmu jesteśmy zdeterminowani aby nasi obywatele czuli się bezpiecznie a nienaruszalność granic była zagwarantowana (…)Musimy zrobić wszystko by czas wojny się nie powtórzył, nigdy więcej wojny – napisała.
1 września 1939 roku o godzinie 4.40 niemieckie lotnictwo rozpoczęło bombardowanie Wielunia, miasta położonego w pobliżu granicy z Trzecią Rzeszą. Atak nastąpił na 5 minut przed pierwszym strzałem niemieckiego pancernika Schleswig-Holstein na Westerplatte. Uważa się, że chronologicznie był to początek II wojny światowej. Nalot na Wieluń przeprowadzono nagle, bez wypowiedzenia wojny. Na miasto spadło 380 bomb o łącznej wadze 46 ton. Według różnych źródeł, zginęło co najmniej 1200 osób. Bombardowanie trwało do 14, nawet wtedy, gdy płonęła już większość budynków. Miasto wraz z zabytkowym centrum zostało niemal doszczętnie zniszczone. Wieluń nie miał obrony przeciwlotniczej i nie stacjonowały w nim polskie wojska. Dlatego historycy mówią o ataku terrorystycznym lub zbrodni wojennej.
Straty w centrum sięgały 90 procent
Pierwsze bomby spadły na szpital Wszystkich Świętych, mimo, że był oznaczony emblematami Czerwonego Krzyża i zgodnie z konwencjami międzynarodowymi podlegał szczególnej ochronie. W budynku szpitala zginęły 32 osoby, w tym 26 chorych. Były to pierwsze ofiary niemieckich nalotów podczas II wojny światowej. Kolejnym celem był najstarszy wieluński kościół parafialny pod wezwaniem św. Michała Archanioła z XIV wieku, potem XIX-wieczna synagoga i wiele innych zabytków.
Po bombardowaniach na starym rynku ocalało jedynie kolegium Pijarów. Straty w samym centrum miasta sięgały 90 procent. Wieluń został zaatakowany przez jednostki Luftwaffe podlegające dowódcy lotnictwa do zadań specjalnych, generałowi Wolframowi von Richthofenowi. Służyli tu lotnicy z Legionu Kondor, którzy wsławili się nalotem na Guernikę w 1937 roku. Po kampanii wrześniowej miasto zostało włączone do III Rzeszy. Ludność żydowska została zgromadzona w getcie, a następnie wymordowana w obozach zagłady. Wieluń wyzwoliły wojska radzieckie 18 stycznia 1945 roku.
bbb/TVP Info, IAR
