W ten sposób strażnik doktryny odniósł się do błędnych interpretacji wypowiedzi papieża Franciszka, który w adhortacji „Evangelii gaudium” pisał o potrzebie decentralizacji Kościoła. Arcybiskup podkreślił, że konferencje istnieją tylko po to, by służyć biskupom, i że nie mogą one być pośrednikami między biskupem a papieżem.

„Niektórzy interpretują „Evangelii gaudium”, tak jakby Ojciec święty promował pewną autonomię Kościołów lokalnych, tendencję od odseparowania ich od Rzymu – mówił hierarcja w wywiadzie dla „Corriere della Sera”. „Ale to nie jest możliwe. Partykularyzm, tak jak centralizm jest herezją. On mógłby być pierwszym krokiem do autokefalii” - podkreślił prefekt Kongregacji Nauki Wiary.

Arcybiskup Müller przypomniał także, że papiestwo i posługa biskupów są ustanowione przez Chrystusa i opierają się na prawie Boskim, a Konferencje Episkopatu są oparte tylko na prawie kościelnym, które jest tworem ludzkim. „Przewodniczący konferencji Episkopatu, choć są ważni, są tylko koordynatorami, niczym więcej, nie są wicepapieżami” - podkreślił arcybiskup i dodał, że każdy biskup ma własną, bezpośrednią relację z papieżem.

TPT/LSN