- Dochodzą do nas głosy wierzących, którzy chcą od hierarchów, by ci wydali kanoniczną ocenę działań byłej głowy państwa, i by nałożyli oni na niego cerkiewny zakaz. Logika tych postulatów jest zrozumiała. Wierzący chcą, by Cerkiew pokazała, jak postrzega władzę – podkreślił metropolita.
Duchowny podkreślił jednak, że takie decyzje, nawet jeśli dotyczą osób, które są odpowiedzialne za przelew krwi, nie mogą być pospieszne, a Cerkiew musi poczekać aż wina zostanie udowodniona przed sądem. To zastrzeżenie nie przeszkodziło jednak metropolicie zdecydowanie ocenić Janukowycza. - On odpowiada za strzelanie do demonstrantów, prześladowania aktywistów, za jawny polityczny cynizm – podkreślał hierarcha.
Metropolita prosił także wiernych o wybaczenie. - Wybaczcie mi i innym pasterzom Cerkwi, że gdy nasi wierni cierpieli i oddawali życie za wolność, na nie było razem z nimi – mówił metropolita Aleksander.
TPT/Interfax.ru
