Metropolita katolicki w Moskwie sprzeciwia się przekazaniu Patriarchatowi Moskiewskiemu 15 "budynków o przeznaczeniu religijnym" w obwodzie kaliningradzkim. Wśród obiektów znajduje się były kościół katolicki, o zwrot którego od 20 lat stara się tamtejsza wspólnota wiernych.

Abp Paolo Pezzi w specjalnym oświadczeniu zwraca uwagę, że projekt ustawy, która zakłada przekazanie budynków kościołowi prawosławnemu, był przygotowywany w tajemnicy przed zainteresowanymi stronami, "zgodnie z techniką lobbingu, w tajemnicy".

Zaznaczył, że jednym z obiektów, które mieliby otrzymać prawosławni, jest dawny kościół katolicki pw. Świętej Rodziny, o którego zwrot bezskutecznie zabiega już bez mała 20 lat miejscowa wspólnota katolicka. Świątynię od wielu lat zajmuje Filharmonia Obwodowa.

- Pamiętając o historii Prus Wschodnich, które w latach powojennych stały się obwodem kaliningradzkim, trudno chyba liczyć na znalezienie na tych ziemiach bodaj jednej cerkwi prawosławnej, zbudowanej przed wojną – przypomniał abp Pezzi. Podkreślił, że w związku z tym postanowienie Dumy jest "szczególnie sporne i pociąga za sobą mnóstwo łatwych do przewidzenia nieporozumień", a "taka nieodpowiedzialność w podejmowaniu decyzji zasługuje bezsprzecznie na wyrażenie ubolewania".

Abp Pezzi napisał również, że do dawnych Prus Wschodnich po wojnie przybywali przesiedleńcy "z różnych regionów nieogarnionego kraju-zwycięzcy". Wśród nich znajdowało się wielu uchodźców z regionów kraju, które były zamieszkane przez katolików. To katolicy odbudowywali zrujnowane ziemie, zniszczoną gospodarkę i "w ciągu dziesięcioleci pomnażali bogactwo i rozkwit" kraju. Metropolita wyraził zdumienie, że "byli przesiedleńcy, wyznający katolicyzm, którzy całe swoje życie oddali dla dobra swej nowej 'małej ojczyzny' i ich potomkowie, stali się obecnie, w oczach działaczy z Dumy Kaliningradzkiej, obywatelami drugiej kategorii, których słuszne interesy, gwarantowane przez Konstytucję Rosji, można tak łatwo zlekceważyć".

Zdaniem hierarchy, ustawa, "choćby ze względu na swą krzyczącą niesprawiedliwość", jest błędna i winna zostać zrewidowana z uwzględnieniem interesów wszystkich wspólnot religijnych, obecnych w obwodzie. "Z żalem należy stwierdzić, że bardzo spolegliwe wobec RKP stanowisko Dumy w tej sprawie wyrządza istotną szkodę stosunkom międzykościelnym, jakie nie bez powodzenia, chociaż z dużym trudem, nawiązuje się tam w ostatnich latach" – głosi oświadczenie.

żar/Wiara.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »