31.10.14, 21:46Ojciec Święty Franciszek, 266. papież Kościoła świętego (fot. Wikipedia)

Prawo czy miłość? Co jest ważniejsze?

Ojciec Święty Franciszek wyszedł od dzisiejszej Ewangelii, gdzie pojawia się pytanie: czy wolno uzdrawiać w szabat? Papież powiedział, że Jezus nie uzyskał na to pytanie odpowiedzi od faryzeuszy, choć oni starali się przyłapać Go na łamaniu prawa.

„Ta droga przywiązania do prawa oddalała ich od miłości i sprawiedliwości” – zaczął Franciszek. „Troszczyli się o prawo, a zaniedbywali sprawiedliwość. Troszczyli się o prawo, a zaniedbywali miłość. Byli w tym wzorem. Jezus znajduje na nich tylko jedno słowo: obłudnicy. Z jednej strony idziecie po całym świecie w poszukiwaniu prozelitów, a potem zamykacie drzwi. Ludzie zamknięci, tak bardzo przywiązani do prawa i jego litery, ale nie do prawa miłości... Ludzie, którzy zawsze zatrzaskiwali drzwi nadziei, miłości, zbawienia... Ludzie, którzy jedynie umieli zamykać” – kontynuował papież.

Tymczasem wierni Bogu nie mogą zaniedbywać sprawiedliwości i miłości, muszą dlatego iść w odwrotnym kierunku. Nawiązał do pierwszego czytania liturgicznego z Listu do Filipian, podkreślając, że jest to droga od miłości ku prawości, od miłości ku rozeznaniu, od miłości ku prawu.

„Takie drogi uczy Jezus. Jest ona kompletnie odwrotna od drogi uczonych w prawie. I właśnie droga od miłości ku sprawiedliwości prowadzi do Boga. Natomiast droga odwrotna, bycie przywiązanym tylko do prawa i jego litery, prowadzi do zamknięcia, do egoizmu. Droga, która wiedzie od miłości do poznania i rozeznania, do całkowitego wypełnienia, prowadzi do świętości, do zbawienia, wychodzi na spotkanie z Jezusem. Natomiast tamta droga prowadzi do egoizmu, do pychy w poczuciu bycia w porządku, do tej świętości w cudzysłowie pozorów. Jezus mówi do takich: «Lubicie pokazywać się ludziom, jak modlicie się czy pościcie...». Pokazywać się... Dlatego Jezus mówi [o nich] ludziom: «Czyńcie, co wam mówią, ale uczynków ich nie naśladujcie»”  - pouczył Franciszek.

A właśnie to pozwala zrozumieć i rozeznać drogę miłości. Taką drogą podążał Chrystus, zbliżając się do ludzi i uzdrawiając ich, czyniąc ich swoim cierpiącym ciałem.

„Jezus się przybliża: bliskość jest potwierdzeniem, że idziemy dobrą drogą. Bo właśnie taką drogę wybrał Bóg, by nas zbawić: bliskość. Zbliżył się do nas, stał się człowiekiem. Ciało: ciało Boga jest znakiem; ciało Boga jest znakiem prawdziwej sprawiedliwości. Bóg, który stał się człowiekiem takim jak każdy z nas, i my, którzy mamy stać się jak inni, potrzebujący, jak ci, którzy wymagają naszej pomocy” – dodał Ojciec Święty.

bjad/radio watykańskie

Komentarze

anonim2014.10.31 22:09
@ Admos. Nie widzę nic heretyckiego ani masońskiego w słowach papieża Franciszka. Nie widzę zresztą w nich nic szczególnego - ot, taka sobie pobożna refleksja o prymacie miłości nad Prawem, z której niewiele wynika. Jeszcze uwaga do redakcji Frondy: może by tak zamieszczać całe wypowiedzi papieża, a nie jakieś wyimki.
anonim2014.10.31 22:44
Właśnie, dobrze powiedziane - nie widzimy w nauce papieża nic szczególnego. Czy wielcy Kościoła - święci męczennicy, święci papieże, święci zakonnicy i zakonnice, Doktorowie Kościoła też mówili nic szczególnego. Aż się prosi, żeby przede wszystkim następca Św. Piotra głosił, że jest grzech za który idzie się na wieczne potępienie a żeby skorzystać z Bożego Miłosierdzia potrzebne jest nawrócenie. Czy musi tego nauczać zamiast Opoki ksiądz Natanek ???
anonim2014.10.31 22:48
Nic dodać, nic ująć... Wielkie podziękowania dla Papieża za przypomnienie paru prostych prawd biblijnych.
anonim2014.10.31 23:51
No sie frondowi komentujacy zmartwia. Oni tak kochaja prawo a milosc blizniego uznaja za "charce szatana". No zal :(
anonim2014.11.1 7:39
To wszystko piękne, ładne i chwalebne, ale czyż dla nas nie są "Prawem" nakazy Pisma Świętego ? Czyż "w imię miłości" mamy przedkładać np. komfort i dobre samopoczucie czynnego pederasty, który bezwstydnie uprawia swój niecny proceder, nad "Prawo", które mówi iż "współżyjący z sobą nie odziedziczą królestwa Bożego" ? Czy, właśnie "w imię miłości" nie mamy obowiązku przestrzegać takiego, napominać, a nawet nakładać na niego utrudnienia w przyjmowaniu sakramentów świętych, aby nim wstrząsnąć, aby się opamiętał i nawrócił ?
anonim2014.11.1 10:33
Brawo Franciszek! Trzeba krytykować tych, którzy z prawa zrobili sobie bożka. Miłość i sprawiedliwość powinna zawsze być ponad prawem jak mówił ks. Skarga: "złe prawo gorsze niźli tyran srogi".
anonim2014.11.1 14:14
A co powiemy o prawie miłości?
anonim2014.11.1 14:22
@kszychu, czy uważasz, że i Ty poradziłeś sobie z grzechem?
anonim2014.11.1 14:40
Prawo wynika z wypowiedzi Chrystusa w Piśmie Świętym, jeśli ktoś chce przedkładać jakąś "miłość" nad Jego nakazy, to grzeszy.
anonim2014.11.1 15:57
Oczywiste! Miłość do Boga to przestrzeganie jego Praw! Miłością nie jest uczucie, sentymentalizm i wzdychanie emocjonalne! Głupcem jest ten kto porzuca Boze Prawo i twierdzi że Kocha Boga.
anonim2014.11.1 15:59
Nie ma innego wyrazu miłości do Boga jak przestrzeganie jego Praw, co skutkuje też miłością do bliźniego. Ale nie odwrotnie.