I nie ukrywam, że to dla mnie ogromny komplement, szczególnie że znalazłem się w dobrym towarzystwie. Obok biskupów, pani poseł Krystyny Pawłowicz, a także posła Antoniego Macierewicza. Tym zestawieniem Magdalena Środa chce przekonać, że sugestia zabicia człowieka, której dopuściła się Katarzyna Bratkowska, to pikuś, w porównaniu z tym, co mówię ja czy inni prawicowcy.
Ale przejdźmy do rzeczy. „Niedościgłym wzorem w kategorii młotkowych medialnych jest Terlikowski (już dawno odebrał palmę pierwszeństwa Niesiołowskiemu). Bez jego sztuki walenia młotem niektóre media zapewne by zbankrutowały; co kilka dni ostre walnięcie. I się dzieje!” - oznajmia Środa. Z palmą i Niesiołowskim polemizować nie będę, bo nie ma po co, ale zwrócę uwagę na końcówkę, w której Środa oskarża mnie i innych prawicowcow o kryzys demograficzny i hipokryzję. „To hipokryzja powoduje, że zamilkł język, dzięki któremu można prowadzić debaty o prawach reprodukcyjnych kobiet. I to hipokryzja spowoduje klęskę demograficzną. I już chyba nawet lewicowy młot nie da jej rady. Za to prawicowy wykuje nam pięknie nowe średniowiecze”. Co do kryzysu się nie zgadzam, ale nowe Średniowiecze chętnie wykuję, bo to wspaniała idea.
TPT/Wyborcza.pl
