- Nawet jeśli miał dziadka w Wehrmachcie, jeśli zrobilibyśmy ranking najprzystojniejszych polityków, to Donald Tusk ze swoimi seksownymi oczami i swoim seksownym <ehrrr> na pewno wygrałby – zdradza były działacz SLD.
Dodaje też, że gdyby robił ilustracje dla książki Michała Witkowskiego "Lubiewo", która opisuje "PRL-owskie cioty", to na pewno na ilustracji znalazłby się Jarosław Kaczyński.
Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski najwyraźniej nie spodobał się Biedroniowi. - To jest polityk, który bzyczy dużo, a mało z tego wychodzi. Współczuję jego żonie, bo myślę, że bardziej skupia się na bzykaniu, czyli swojej profesji profesorskiej, a mniej na realnym działaniu - ocenił.
Biedroń nie pozostawił suchej nitki na wicepremierze Waldemarze Pawlaku, który kojarzy mu się z nekrofilią. - Jeżeli kiedyś nekrofilia zostanie zalegalizowana, to z całą pewnością ruch nekrofilski weźmie na sztandary Pawlaka. Idealny truposz - mówi.
Dziękujemy pierwszemu homolobbyście III RP, że obalił wreszcie swoje własne argumenty, jakoby wolność wypowiadania się homoseksualistów była w Polsce ograniczana oraz o ich rzekomej nadzwyczajnej wrażliwości estetycznej. Zachęcamy pana Biedronia do wykonania kolejnego kroku: wycofania ze sprzedaży jego wulgarnych książek.
MT/Dziennik.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

