Wśród pozywających Wielką Brytanię jest stewardesa, której sprawa zakazu noszenia krzyżyka na łańcuszku pod ubraniem odbiła się szerokim echem w mediach na całym świecie, a także urzędniczka, która odmówiła rozpatrzenia wniosku o legalizację związku złożonego przez parę homoseksualną.

 

Czwórka pozywających to była pracownica linii lotniczych British Airways Nadia Eweida, pielęgniarka Shirley Chaplin, doradca prawny Gary McFarlane oraz urzędnik stanu cywilnego Lilian Ladele. Wszyscy argumentują, że stracili swoje posady w związku z wyznawanymi poglądami religijnymi.

 

Eweida, członkini Kościoła zielonoświątkowców, pochodząca z Twickenham dostała natychmiastowe wypowiedzenie ze strony przewoźnika po tym, jak odmówiła zdjęcia z szyi łańcuszka, na którym zawieszony był krzyżyk.

 

Pielęgniarka z Davon Shirley Chaplin została przesunięta do wykonywania innych zadań i odsunięta od pracy z pacjentami z tych samych powodów.

 

Z kolei Gary McFarlane, doradca ds. związków, został wyrzucony, gdy wyraził swoje wątpliwości co do tego, czy byłby w stanie świadczyć swoje usługi parom jednopłciowym. Podobnie wygląda sprawa urzędniczki z północnego Londynu Lilian Ladele, która odmówiła rejestracji oraz przewodniczenia ceremonii legalizacji układu homoseksualnego jako pełnoprawnego małżeństwa.

 

Już wcześniej wszystkie cztery osoby zostały wsparte przez brytyjską Komisję ds. Równości i Praw Człowieka, która uznała, że sądy, które odrzuciły skargi wspomnianych osób, interpretowały prawo do wolności religijnej "zbyt wąsko". Jak podkreślono, takie wyroki mogą prowadzić do sytuacji, w której pracodawcy będą nakładali niesprawiedliwe sankcje i obostrzenia na chrześcijan, którzy w związku z tym nie będą mogli w żaden sposób przestrzegać zasad swojego wyznania w obawie przed utratą pracy.

 

W przypadku pielęgniarki Chaplin ministerstwo zdrowia uznało, że krzyżyk na jej szyi może "zagrażać jej własnemu zdrowiu" oraz "narusza zasady bezpieczeństwa". Kobieta ostatecznie przegrała sprawę w 2010 roku. Stewardesa Nadia Eweida, nosząc łańcuszek pod bluzką, zdaniem British Airways złamała zasady dotyczące jednolitości munduru pracownika linii lotniczych. Z kolei zarówno McFarlane´a, jak i Ladele, którzy swoje odmowy świadczenia usług homoseksualistom próbowali tłumaczyć niezgodą sumienia, wyrzucono z pracy dyscyplinarnie.

 

Także sprawy pozostałej trójki sądy odrzuciły w 2010 roku. Odrzucono także wszystkie cztery apelacje, dlatego też szykanowanym Brytyjczykom nie pozostało nic innego, jak skierować sprawę do Strasburga. (...) - pisze Łukasz Sianożęcki.


Przeczytaj cały artykuł

 

JW/NaszDziennik.pl