Pisaliśmy, że w ostatni dzień lutego w Poznaniu pojawił się billboard z napisem "Aborcja dla Polek. Wprowadzona przez Hitlera 9 marca 1943". Inicjatorem akcji plakatowej, która zestawia twarz führera ze zdjęciami zmasakrowanych abortowanych ciałek, jest walczącą o życie nienarodzonych dzieci Fundacja PRO.

"Śródmieście Poznania. Samochody zwalniają. Ludzie przystają. Widać niedowierzanie i szok" – budują atmosferę dziennikarze "Wyborczej". Działacze z Fundacji PRO zgadzają się, że kampania jest kontrowersyjna. - Szok w tym przypadku służy refleksji – kwituje członek zarządu Fundacji Mariusz Dzierżawski.

- Aborcja jest straszną zbrodnią – to jasny komunikat, który chcieliśmy przekazać - mówi nam Dzierżawski. - Czołówka w "Wyborczej" to m.in. miara naszej skuteczności – dodaje. Przekaz przygotowany przez fundację jest na tyle mocny, że napisał o tym m.in. Reuters, włoski tygodnik "Il Messagero", "The Daily Telegraph". Informacja pojawiała się też na portalach amerykańskich i brazylijskich.

W swoistej promocji kampanii "Gazeta" podnosi też najczęstszy zarzut wobec publicznego pokazywania abortowanych ciałek: "to źle wpływa na psychikę dzieci". - To moralny szantaż aborcjonistów – kwituje Dzierżawski.

Gdy fundacja po raz pierwszy zdecydowała się pokazać ekspozycję "Wybierz życie", przygotowała szereg ekspertyz pod kątem jej percepcji. Portal Fronda.pl opublikował jedną z nich, z opisaniem jej percepcji przez dzieci w poszczególnych okresach rozwoju.

Teraz gazeta stworzona przez kontrowersyjnego publicystę Adama Michnika opisuje kampanię z Hitlerem, bo nie potrafi przejść koło niej obojętnie. Dziennikarka z jej poznańskiej edycji przyznała w rozmowie z Mariuszem Dzierżawskim, że sprawa jest żywo dyskutowana na forum "Gazety".

Dziennik informuje, bo musi zaspokoić potrzebę czytelników, ale czyni to językiem znanym chociażby ze sprawy "Agaty". "Kampania przeciw przerywaniu ciąży", "zdjęcia zmasakrowanych płodów" - to charakterystyczne sformułowania tych, którzy omijają istotę tego, czym naprawdę jest aborcja.

Zanim jeszcze na dobre ruszyła najnowsza kampania fundacji PRO, informowały o niej środowiska pro-life w USA. - Wprowadzi lewicę w stan wrzenia - przewidywał Greg Cunningham, dyrektor Centrum Reform Bioetycznych w Kalifornii. - Bo denerwuje ją każda próba zestawienia aborcji z Hitlerem.

W USA organizacje walczące o obronę życia od dawna prowadzą swoje kampanie wykazując, że legalna aborcja nie ma nic wspólnego z prawami człowieka, lecz ma swoje korzenie w eugenice, rasizmie i nazizmie.

 

Mariusz Majewski

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »