- Można powiedzieć, że wizyta mnichów to pielgrzymka religijna, ale to też kolejna możliwość przybliżenia buddyzmu Zachodowi. Ponadto jest to świetna okazja do większego spotkania sympatyków buddyzmu – powiedziała w rozmowie z serwisem Epoznan.pl opat poznańskiej Świątyni Buddyjskiej Engakuin, Jolanta Libera.

Buddyści są w Poznaniu od wczoraj. Imprezy, w których wezmą udział, odbywają się w Pałacu Działyńskim i Wyższej Szkole Humanistycznej i Dziennikarstwa. Dziś o 17 uczestniczyli w otwarciu wystawy relikwii buddyjskich, która podróżuje po całym świecie.

Od dziś odbywają się pokazy tańców, a także indywidualne "porady" z dziedziny astrologii i medycyny naturalnej. Wspólnie z odwiedzającymi pokazy buddyści usypią także modlitewny obraz z piasku, mandalę, która zostanie zadedykowana Buddzie Medycyny, w intencji pomyślności poznaniaków.

Trudno w związku z tym traktować inicjatywę jako wydarzenie kulturoznawcze. - Katolicy nie powinni brać udziału w tego typu modlitewnych akcjach z buddystami - mówi proboszcz poznańskiej parafii Maryi Królowej, ks. Maciej Węcławski o wspólnym sypaniu mandali. - To jest wyraz wyznawania wspólnej wiary - dodaje kapłan.

 

sks/Epoznan.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »