- I tak dziś mieliśmy zdejmować bilbord, więc obrzucony farbą za długo nie wisiał. Te żółte plamy nie zniszczyły plakatu, a stanowią dowód na bezsilność zwolenników aborcji – mówi portalowi Fronda.pl Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro. Dziś, po dwóch tygodniach, z Ronda Śródka znika bilbord, na którym widać twarz Führera oraz zdjęcia zmasakrowanych dziecięcych ciałek, a także napis „Aborcja dla Polek. Wprowadzona przez Hitlera 9 marca 1943”.
- Akcja zakończyła się wielkim sukcesem, jej oddźwięk medialny w Polsce i za granicą był gigantyczny – mówi działacz pro-life. - Sam dostałem kilka maili od Poznaniaków, którzy zgadzali się z nami, a nasi przyjaciele ze stolicy Wielkopolski także odbierali liczne głosy poparcia. Teraz bilbord stanie się integralną częścią naszej wystawy „Wybierz życie” - komentuje Dzierżawski w rozmowie z portalem Fronda.pl.
9 marca 1943 Ministerstwo Sprawiedliwości Rzeszy uchyliło karalność zabijania dzieci nienarodzonych, jeśli były to dzieci „robotnic wschodnich” - czyli de facto przymusowych. W praktyce była to pierwsza legalizacja aborcji na życzenie na ziemiach polskich (część ziem II Rzeczypospolitej wcielono do Rzeszy; na terenie ówczesnych Niemiec znajdywała się także część obecnej zachodniej Polski, Warmia i Mazury).
sks
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

