Naukowcy na podstawie obserwacji prawie 75 tysięcy pielęgniarek ze Stanów Zjednoczonych (kobiet w średnim wieku) odkryli coś wspaniałego!

Uczestniczki the Nurses' Healt Study miały odpowiedzieć na kilka pytań, m.in były pytane o to, czy uczestniczyły regularnie w nabożeństwach między 1992 a 2012 rokiem.

Naukowcy odkryli, że u kobiet, które twierdziły, że regularnie uczęszczały na nabożeństwa jest 33 procent niższe ryzyko wcześniejszego zgonu, niz u tych, które nie praktykowały.

Kobiety, które uczęszczały do kościoła raz w tygodniu, lub rzadziej miały 26 procent niższe ryzyko wcześniejszej śmierci.

Jako katolicy, nie powinniśmy być zdziwieni, kiedy słyszymy o "korzyściach zdrowotnych" praktykowania wiary. Chodzi między innymi o wsparcie społeczne, optymizm, mniejszą podatność na depresję, niższy wskaźnik depresji i rzadsze występowanie tzw. działań szkodzących zdrowiu takich jak palenie tytoniu.

Według CBS Philly, naukowcy byli w stanie zrozumieć to, co wielu wierzących wie - regularne uczęszczanie do kościoła promuje samodyscyplinę i nadaje życiu sens i cel.

Tyler J. VanderWeele, prof. epidomiologii na Harvard T.H. Chan School of Public Health, wyjaśnia: "Nasze badania sugerują, że jeśli chodzi o zdrowie, korzyści przewyższają potencjalne negatywne skutki" - takie jak lęk, poczucie winy, czy nietolerancji.

Większość uczestniczek eksperymentu było katoliczkami i protestantkami.

kz/catholic.org