Sytuacja w Kijowie jest coraz ostrzejsza. Według części ukraińskich mediów prezydent Wiktor Janukowycz zwołał naradę swych współpracowników pod Kijowem i rozważa możliwość wprowadzenia stanu wyjątkowego w stolicy Ukrainy. Gdyby tak się stało, jego częścią byłaby godzina milicyjna.

Napięcie rośnie także na Placu Niepodległości w Kijowie. Tam grupy prowokatorów obrzucają budynki rządowe kamieniami. W odpowiedzi milicyjne oddziały specjalne Berkut zaatakowały ludzi, którzy szturmują siedzibę prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza. Berkut poszedł na tłum zorganizowaną kolumną, strzelając granatami hukowymi. Ludzie byli brutalnie bici, milicja użyła gazu łzawiącego. Stojący naprzeciw ludzie także użyli gazu. Demonstrujących wyparto z miejsca zdarzeń. Starcia trwają.

Na dzisiejszy wieczór ukraińska opozycja planuje w Kijowie wielką antyrządową, na której spodziewanych jest nawet 300 tys. osób. Protestujący będą domagać się dymisji rządu oraz prezydenta i rozpisania nowych wyborów.

TPT/Rp.pl/Wyborcza.pl