Dorn w rozmowie z "Polską. The Times" potwierdza, że rozmawia o nowym ugrupowaniu z Markiem Jurkiem i Kazimierzem Ujazdowskim. Były wicepremier uważa, że może zostać liderem nowej partii, bądź "kimś w niej bardzo istotnym", choć niekoniecznie oznacza to jego kandydowanie w wyborach prezydenckich.

Partia zamierza zjednoczyć wokół siebie cztery grupy: rozczarowanych ludzi PiS, działaczy prawicowych bez przydziału, samorządowców, którzy chcą wejść w dużą politykę, oraz działaczy PO. Według jego szacunków, od 5 do 7 proc. wyborców rozczarowanych PO i PiS już teraz czeka na nową ofertę polityczną.

- Nadszedł dla Polski czas niełatwy. Na niekorzyść Polski zmienia się międzynarodowy układ sił. W kraju też poważnych wyzwań nie brakuje - mówi Dorn. - Co zresztą można wyczytać choćby z sensownego raportu opracowanego przez ministra Michała Boniego "Polska 2030" - dodaje. - Tam są pewne rzeczy zapisane wprost. Tam widać, że jeżeli szybko nie weźmiemy się do reform, to już za trzy lata będzie nam dużo trudniej. A za kilkanaście, w przypadku zaniechania, zapłacimy dużą cenę – ocenia.

Jednym z haseł nowej formacji ma być: "już dziś liczcie swoje emerytury". Dorn chce w ten sposób trafić do trzydziesto- i czterdziestolatków.

 

JaLu/Tvn24.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »