Na stworzenie specjalnej grupy zgodę wydał już komendant główny policji Andrzej Matejuk. – Chcemy stale usprawniać działanie CBŚ i to krok w tym kierunku – mówi „Dziennikowi Gazecie Prawnej” szef policji. W specjalnej grupie będzie pracowało kilkunastu funkcjonariuszy. Wśród osób, które mają namierzyć, są już poszukiwani listami gończymi, ale także ci, z którymi oficerowie CBŚ chcą dyskretnie porozmawiać.

Charakterystycznym dla spraw prowadzonych wspólnie przez CBŚ i prokuratorskie wydziały przestępstw zorganizowanych i korupcyjnych jest obszerność grupy osób, którym stawiane są zarzuty. – Często na ławę oskarżonych trafia po kilkanaście, kilkadziesiąt osób. Bywa, że jedna czy dwie wymykają się i ukrywają na końcu świata – przyznaje oficer CBŚ. Właśnie w takich przypadkach do akcji będzie wkraczała grupa pościgowa. Bowiem policji obecnie często brakuje czasu oraz pieniędzy, by prowadzić poszukiwania na całym świecie.

– Mamy podejrzenia, że część z naszych poszukiwanych może już nie żyć. Zginęli np. z ręki konkurencji i my o tym nie wiemy. Bez drobiazgowych poszukiwań nie będziemy tego wiedzieć na pewno – wyjaśnia inny z rozmówców „DGP”.

Podczas swoich poszukiwań nowy wydział CBŚ będzie miał m.in. możliwość szerokiego filtrowania internetu oraz transakcji bankowych. Umożliwi to specjalny program komputerowy, który pomaga analizować związki między różnymi osobami. Powstał on we współpracy z polskimi naukowcami jako projekt badawczy Polskiej Platformy Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Analizuje dane m.in. Facebooka, Naszej Klasy oraz billingów i kart płatniczych.

Powstanie wyspecjalizowanej grupy CBŚ to kolejny krok robiony za rządów Platformy Obywatelskiej, którego konsekwencją może być wzrost kontroli obywateli przez służby specjalne. Rząd Donalda Tuska forsuje rozwiązania, które dają ogromnie szerokie uprawnienia wywiadowi skarbowemu, rozważane jest również umożliwienie stosowania podsłuchów przez Żandarmerię Wojskową, a – jak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki – w ostatnim roku lawinowo wzrosła liczba wniosków kierowanych do operatorów telefonii komórkowych o dane dotyczące rozmów telefonicznych obywateli.

żar/Dziennik.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »