- Wilanów bardzo pięknie się rozwija. Rośnie Świątynia Opatrzności Bożej. Są też ładne tereny rekreacyjne, pałac w Wilanowie. Dzielnica leży poniżej skarpy, w związku z tym narodził się pomysł wybudowania kolejki linowej łączącej Ursynów z Wilanowem. Trasa powinna biec w ten sposób, by z jednej strony – spoglądając z góry – widzieć piękno Ursynowa, Gucin Gaj, kościół św. Katarzyny, a z drugiej – Świątynię Opatrzności Bożej, nowe osiedla, tereny rekreacyjne, Pałac w Wilanowie. Wydaje się, że takie rozwiązanie mogłoby przyciągnąć turystów i być ułatwieniem dla pielgrzymów zmierzających do świątyni. Jednocześnie byłoby dodatkowym elementem połączenia komunikacyjnego Ursynowa z Wilanowem. Wiemy, że to jest swoistą bolączką tej części Warszawy. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na planowane stacje – brałyby one pod uwagę najważniejsze miejsca Wilanowa. Nie mam wątpliwości, że kolejka przyczyniłaby się do rozwoju tej części Warszawy i zwiększenia jej atrakcyjności turystycznej – mówi w rozmowie z portalem Fronda.pl poseł PiS Artur Górski.

 

Autorem projektu jest Grzegorz Pytlak, skrzypek pedagog z Wilanowa. - Kolejka to wypadkowa moich poszukiwań, do realizacji zapraszam wszystkich – mówi w rozmowie ze stołeczną Wyborczą. Na stronie internetowej Hojni.pl znajdziemy więcej szczegółów na temat tego projektu.

 

Kolejka ma mieć cztery stacje:

 

Stacja I Skarpa (jej miejsce nie jest wskazane) ma zachęcać „do wzniesienia się w otwartą przestrzeń, w górę, bo stamtąd świat wygląda najlepiej, a wszystko, na co patrzymy, nabiera właściwych proporcji”. 

 

Stacja II Rzeczypospolitej „wrośnięta w wilanowski pejzaż u zbiegu al. Rzeczypospolitej i Osi Królewskiej”, główna atrakcja to Świątynia Opatrzności Bożej z Panteonem Wielkich Polaków. Poseł Górski sugeruje nazwę: Stacja Opatrzności Bożej. 

 

Stacja Króla Jana III Sobieskiego u zbiegu ul. Przyczółkowej i al. Wilanowskiej, „spektakularna budowla, która odda hołd zwycięzcy, budowana nie tylko przez społeczność Wilanowa, ale przez cały naród”. 

 

Stacja IV Ogrody u zbiegu ul. Sytej i Vogla. „Przebywanie w przestrzeni, która rozciąga się w szerokiej perspektywie widoków na królewskie ogrody, rozległe pola golfowe, rozlewiska wodne i piękną przyrodę nie jest obojętne dla wrażliwego człowieka”.

 

Autor projektu, Grzegorz Pytlak, ma nadzieję, że pomysł udałoby się wcielić w życie już w 2016 roku, czyli w 1050. rocznicę chrztu Polski oraz 420. nadania praw stołecznych Warszawie. Artur Górski jest jednak bardziej powściągliwy w kwestii terminów. - To jest na razie idea, która została przedstawiona mieszkańcom i urzędnikom. Rozpropagowałem ją, ponieważ uważam, że jest interesująca, choć w najbliższym czasie nierealna. Ale każde przedsięwzięcie musi mieć swój początek. Chciałbym, żeby teraz do tej idei odnieśli się burmistrzowie Ursynowa i Wilanowa. Wiem, że burmistrz i zarząd Ursynowa sprzyjają temu przedsięwzięciu, czekam teraz na głos burmistrza Wilanowa. Mam nadzieję, że w przyszłości, gdy znajdą się pieniądze i zmienią władze w Warszawie, podejmiemy próbę realizacji tego projektu. Jestem przekonany, że obecna Pani Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz nie ma wizji rozwoju miasta, która uwzględniałaby takie nowatorskie i śmiałe przedsięwzięcia – mówi portalowi Fronda.pl poseł Górski.

 

Do pomysłu nie trzeba przekonywać władz Ursynowa. - Pomysł jest fantastyczny. Powstałaby nie tylko atrakcja turystyczna, mieszkańcy mogliby łatwiej dojeżdżać do metra – mówi w rozmowie ze Stołeczną burmistrz Ursynowa Piotr Guział. Z kolei, burmistrz Wilanowa Ludwik Rakowski z PO jest nieco sceptyczny. - Taka kolejka nie jest alternatywą dla drogi, którą między dzielnicami i tak trzeba zbudować. Do wykupu gruntów można skorzystać ze specustawy, a ta nie działa w przypadku gondolek – mówi. Nie chce jednak podcinać skrzydeł autorom projektu i zapewnia, że pomysł jest ciekawy.

 

Marta Brzezińska