"Sojusz hitlerowskich Niemiec i stalinowskiej Rosji trwał przez dwa lata z sześciu lat II wojny światowej - do czasu jego zerwania przez Hitlera 22 czerwca 1941 roku. Przyniósł on Narodowi i Państwu Polskiemu niepowetowane straty i zniszczenia" - czytamy w propozycji uchwały.

Przypomina się w niej o stopniowym zacieśnianiu współpracy pomiędzy Rosją a Niemcami. Pierwszą umowę handlową oba kraje podpisały już 6 maja 1921 roku. W lutym 1922 r. Karol Radek, sowiecki komisarz do spraw zagranicznych, sondował u generała Hansa von Seeckta możliwość zaatakowania Polski. W kwietniu 1922 r. zawarto porozumienie polityczno-gospodarcze w Rapallo, rozpoczynając bliską współpracę, a już w kwietniu 1926 r. podpisano w Berlinie tzw. Berlinervertrag, czyli pakt o nieagresji. W uchwale podkreśla się, że podstawą rosyjsko-niemieckiego porozumienia było wspólne przekonanie obu państw, że konieczne jest przekreślenie skutków traktatu wersalskiego, a w szczególności militarna likwidacja państwa polskiego.

Efektem tej współpracy było zawarcie paktu Ribbentrop - Mołotow zawierającego tajny protokół, w którym dokonano podziału Polski i Europy Wschodniej. "W rezultacie po podzieleniu się terytorium Polski niemiecki i sowiecki okupant, działając wspólnie i w porozumieniu, zaczął realizować plan tępienia Narodu Polskiego, grabienia jego dóbr materialnych, niszczenia dóbr kultury i nauki - prowadząc wysiedlenia, deportacje, czystki etniczne, począwszy od elit kultury, nauki, wojska i duchowieństwa. Dopuścił się zbrodni wojennych i ludobójstwa" – napisali autorzy projektu.

W ostatnim zdaniu uchwały czytamy o tym, że "budowa stosunków przyjaźni i współpracy między Naszymi Narodami winna być budowana na gruncie prawdy, wzajemnego poszanowania wolności, z którą nierozerwalnie wiąże się odpowiedzialność za przeszłość i przyszłość". Według inicjatora projektu, reakcja na ten dokument pokaże, jak wygląda obrona polskiej racji stanu przez poszczególne ugrupowania polityczne w polskim parlamencie. - Ciekawe, co z pierwotnego tekstu uchwały w ramach politycznej poprawności zrobi polski parlament? - zastanawia się senator Andrzejewski.

 

JaLu/ND

 

Ciekawe lektury:

=>

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »