31 maja 2009 roku, podczas nabożeństwa w Luterańskim Kościele Reformowanym w Wichita w Kansas 51-letni Scott Roeder podszedł do 68-letniego George’a Tillera i z odległości niespełna metra strzelił mu w głowę, zabijając na miejscu. Lekarz od ponad 10 lat, kiedy FBI poinformowała go, że jest na celowniku „antyaborcyjnych ekstremistów”, jak pisały media, w miejscach publicznych zawsze nosił kamizelkę kuloodporną. Przeżył już jeden zamach, w 1993 roku. Roeder przekonywał, że nie żałuje swego czynu. – Nie można było nic zrobić, prawny proces został wyczerpany, a dzieci umierały każdego dnia. Czułem, że jeśli ktoś czegoś nie zrobi, on będzie to kontynuował – zeznał. Zabójca opowiedział również, że zabicie aborcjonisty przyszło mu do głowy 17 lat wcześniej. Jego ofiara była jednym z trzech lekarzy, którzy wykonywali późne aborcje. Początkowo Roeder chciał wejść na dach budynku niedaleko kliniki i zastrzelić go ze snajperskiego karabinu albo wjechać z pełną prędkością swoim samochodem w jego. Myślał też o odcięciu Tillerowi dłoni mieczem, ale uznał, że lekarz dalej mógłby uczyć przeprowadzania aborcji, więc zrezygnował z tego pomysłu. Sąd skazał mężczyznę na dożywocie.

 

Roeder nie był członkiem żadnej organizacji pro-life. Jednak film „Wichita” ma pokazać coś innego. „The Hollywood Reporter” donosi, że obraz ma opowiadać o życiu Tillera, który staje się celem ataków antyaborcyjnych ekstremistów. Lekarz zaś chce tylko nieść pomoc kobietom. Nad scenariuszem pracuje David Friedman, który napisał w GQ tekst o aborcjoniście zatytułowany: „Zbawca vs. Zbawca”. Znana antyaborcyjna blogerka Jill Stanek zauważyła, że wszystko wskazuje na to, iż film będzie peanem na cześć lekarza. Z artykułu wyłania się „współczująca” osoba, która nie odmawia pomocy kobietom. Tiller jest po prostu porządnym i wierzącym człowiekiem. Niedawno HBO zrealizowało film "Jack, jakiego nie znacie” o „doktorze śmierć” Jacku Kevorkianie, który dokonywał w USA nielegalnych eutanazji, za co trafił do więzienia. W rolę „lekarza” wcielił się w genialny sposób Al Pacino. Obraz HBO był jednak próbą wybielenia Kevorkiana i pokazania jego racji w walce o legalizacje zabijania chorych. Obraz nie pokazywał, że „doktor śmierć” zabijał zupełnie zdrowych ludzi. Można podejrzewać, że w „Wichita” będziemy mieli do czynienia z taką samą manipulacją.

 

Aborcja przez „częściowe urodzenie” polega na tym, że lekarz wywołuje u pacjentki akcję porodową, po czym, gdy dziecko jest już częściowo na zewnątrz, zgniata mu główkę. Po takiej procedurze usuwa się z łona kobiety szczątki dziecka. Zabieg ten przeprowadzany jest w trzecim trymestrze ciąży. Każdy, kto widział filmy nagrane przez działaczy pro-life, które pokazują, jak w rzeczywistości wygląda ten proceder, musi zdać sobie sprawę, że jest to zwykłe morderstwo. George Tiller po jego dokonywaniu, szedł spokojnie do kościoła by się pomodlić do Jezusa. Czy twórcy pokażą skomplikowany charakter tego człowieka? Jakoś w to wątpię. To nie on jest psychopatą w tej dramatycznej historii.

 

Łukasz Adamski