Niedawno głośno było o sprawie posła Tomasza Kaczmarka (znanego szerszej publice jako "agent Tomek"), który alarmował, że został objęty nielegalną inwigilacją przez SKW. Zarówno polityk PiS, jak i jego asystent znaleźli się na podsłuchu. "SKW zrobiło to, choć podsłuchiwani nie są podejrzani o cokolwiek, a po drugie nie są żołnierzami! Tymczasem SKW powinna działać głównie w przypadku łamania prawa przez wojskowych. Wiadomości posła PiS były na tyle wiarygodne, że prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie. Śledztwo, które zgodnie z doniesieniami "Gazety Wyborcze", szef SKW chciał torpedować. Mówił o manipulowaniu wypowiedziami prokuratora Szeląga" - pisze Stanisław Żaryn.

 

Publicysta zauważa, że konrowersje wokół SKW narastają od dawna. "Mówili o tym m.in. posłowie z komisji ds. służb specjalnych. Wspominali, że członkowie komisji nie otrzymują odpowiedzi na zapytania i nie mają możliwości sprawnej kontroli tego, co dzieje się w SKW. Obecnie okazuje się, że dziś nikt nie sprawuje kontroli nad SKW. Taką właśnie odpowiedź otrzymał z MON i MSW wspomniany już poseł Tomasz Kaczmarek." - czytamy na portalu wPolityce.pl

 

Cały ten chaos jest związany ze zmianą zasad nadzoru nad służbami. "Zgodnie z ostatnimi zmianami to szef MSW kontroluje służby. Jednak w ustawie o SKW nadal istnieją zapisy, mówiące, że SKW nadzoruje szef MON. W ten sposób obaj ministrowie - i szef MSW i szef MON - otrzymali możliwość zrzucenia z siebie obowiązku kontrolowania i zajmowania się wojskowym kontrwywiadem" - pisze Żaryn.

 

W podobnym tonie wypowiada się Antoni Macierewicz. Twórca SKW powiedział "Gazecie Polskiej Codziennie", że "od dłuższego czasu docierają informacje o absolutnej nieodpowiedzialności i podatności kierownictwa SKW na związki z rosyjskimi służbami".

 

"Obraz działań SKW tworzy niestety logiczny ciąg. Okazuje się, że praktyki znane z raportu Macierewicza - działalność polityczna wymierzona w środowiska prawicy, braz nadzoru nad służbami oraz związki służb wojskowych z Rosją - są obecne we współczesnych służbach tzw. demokratycznej Polski" - komentuje dziennikarz wPolityce.pl.

 

Publicysta ocenia, że Platforma Obywatelska "cynicznie i z premedytacją doprowadziła do zaprzepaszczenia wielkiej zasługi śp. Lecha Kaczyńskiego". "Dziś na czele walki o umocnienie WSI stoją najwyższe polskie władze - Donald Tusk i Bronisław Komorowski, jako zwierzchnik Sił Zbrojnych. Ich działania sprawiają, że "długie ramię Moskwy" w Polsce odrasta i ma się coraz lepiej" - puentuje Żaryn.

 

AM