Co ciekawe, Powiernictwo Polskie nie dysponuje pieniędzmi i majątkiem. - W ten sposób można zamknąć usta każdemu, kto staje w obronie polskich interesów - mówi szefowa Powiernictwa i posłanka PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk.

Jak dodaje, może dojść do tego, że polski komornik będzie ściągał pieniądze dla niemieckiej organizacji po wyroku niemieckiego sądu. - Czy my jesteśmy jeszcze suwerennym krajem? – pyta.

Chodzi o ulotki, jakie w 2007 roku wypuściło Powiernictwo Polskie. Przedstawiono na nim Erikę Steinbach obok żołnierza SS.

AM/Onet.pl/Gazeta Wyborcza