Phil Robertson odważył się powiedzieć, że homoseksualiści nie zostaną zbawieni. W odpowiedzi został, przez amerykańskie lewicowe media, okrzyknięty homofobem.
Patriarcha rodu, który wzbogacił się na sprzedaży akcesoriów dla myśliwych powiedział w rozmowie z magazynem GQ, że homoseksualizm jest niemoralny. Potępił także akty gejowskie i zoofilskie, które jego zdaniem mogą być następnym krokiem po powszechnej akceptacji homoseksualizmu.
Następnie telewizja A&E, która emituje „Duck Dynasty” została zmuszona przez środowiska LGBT do zwolnienia Phil Robertson z programu. Na nic zdały się tłumaczenia jego rodziny oraz fakt, że reality-show z Robertsonami cieszy się wielką popularnością (12 milionowa widownia).
W oświadczeniu przesłanym „The Huffington Post” Phil Robertson napisał:
"Moje życie skupiało się wokół seksu, narkotyków i rock and rolla. Potem spadłem na dno i odnalazłem Jezusa Zbawiciela. Dziś moją misją jest szerzenie wiary i opowiadanie o tym dlaczego podążam za Jezusem. Dziś chce szerzyć Słowo Boże, które mówi, że mężczyzna i kobieta są stworzeni dla siebie. Nigdy jednak nie traktuje osoby innej ode mnie z brakiem szacunku. Bóg stworzył nas wszystkich na swoje podobieństwo. Świat byłby lepszy, gdybyśmy kochali się wzajemnie, tak jak On nas pokochał".
Czy środowiska LGBT faktycznie są tak naiwne i sądzę, że zdołają zniszczyć chrześcijaństwo? Czy po prost prześladowanie osób o jednoznacznych poglądach to dla nich do droga do zdobycia popularności?
Ab/wsumie.pl
