Położenie geograficzne w polityce odgrywa bardzo dużą rolę. O tej trywialnej prawdzie przekonuje 600. rocznica Bitwy pod Grunwaldem. Była ona nie tylko wyrazem solidarności obywateli ówczesnej Polski, czy przywiązania do wolności i państwa. Była również przykładem, jak jednoczyć narody w walce o realizację wspólnych celów.
15 lipca 1410 roku rycerze państw Europy Środkowej starli się z Zakonem Krzyżackim. Polski król Władysław Jagiełło dowodząc wojskami polskimi, litewskimi, ruskimi, smoleńskimi, czeskimi, mołdawskimi i tatarskimi stał się przywódcą Europy Środkowej w walce o jej interesy.
Dziś realia polityki i sposób jej powadzenia są zupełnie inne. Jednak wspólnota interesów państw naszego regionu nadal jest mocno widoczna. Podobnie jak w XV wieku Polska nadal powinna być liderem regionu, jako największy kraj łączyć Europę Środkową w dążeniu do realizacji wspólnych interesów. W 1410 roku tę część świata zjednoczyło zagrożenie ze strony Zakonu Krzyżackiego. Dziś powinno ją jednoczyć zagrożenie gospodarczą ekspansją rosyjsko-niemiecką, walka o energetyczną niezależność, silną pozycję w ramach Unii Europejskiej lub kontaktach z nią, czy sprzeciw wobec imperialnej polityki Kremla względem byłych republik ZSRS.
Polska powinna znów stanąć na czele wspólnych działań, dążąc do walki o realizację interesów Europy Środkowej, wzmacniając ją i budując jej niezależność. Powinna być promotorem Partnerstwa Wschodniego i wymuszać na Unii lepszą realizację tego projektu. Nasz kraj powinien wzmacniać swoje wpływ w republikach nadbałtyckich, Czechach, Słowacji, czy Węgrzech. Ale także dbać o dobre kontakty z Ukrainą, Gruzją, Białorusią, przekonywać te kraje, by zbliżały się do Wspólnoty i budować razem z nimi blok państw wzajemnie się wspierających.
Jako największy kraj regionu tylko Polska jest w stanie jednoczyć państwa wokół wspólnych idei, niezależnych od najsilniejszych europejskich podmiotów. Skupienie wokół siebie krajów sąsiadujących i ewentualne zblokowanie ich głosów podczas unijnych szczytów daje szanse na realizację postulatów Europy Środkowej w Unii Europejskiej.
Niestety polityka zagraniczna polskiego rządu przykłada zbyt małą wagę do Europy Środkowej, skupiając się na kontaktach z takimi krajami jak Niemcy i Rosja. Wraz ze śmiercią Lecha Kaczyńskiego w Polsce przestał istnieć liczący się ośrodek dążący do budowy silnej Europy Środkowej. Komentatorzy zaznaczali, że po wyborach prezydenckich Polska jeszcze w większym stopniu będzie poświęcała kontakty z Europą Środkową w imię dobrych relacji z Moskwą. Wtedy Europa Środkowa pozostanie tylko pionkiem w niemiecko-rosyjskie grze, zostanie zdominowana i uzależniona od wpływów Moskwy lub Berlina. Na tym także Polska może tylko stracić.
Rocznica Bitwy pod Grunwaldem jest więc dobrą okazją, by zaapelować do Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego, by nie bagatelizowali roli naszego regionu. Politycy: idźcie drogą Jagiełły! To z Europą Środkową mamy więcej wspólnych interesów. Nie udawajmy, że jest inaczej.
Stanisław Żaryn
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

