Podczas konferencji prasowej 13 sierpnia Episkopat Belgii wydał oficjalne orzeczenie, w którym stwierdził, że rewizja w budynku kurii była niezgodna z prawem.

Akcji przeprowadzonej 24 czerwca najwyraźniej przyświecał cel odnalezienia za wszelką cenę dowodów potwierdzających tezę, że Kościół ukrywa informacje o przypadkach nadużyć seksualnych wśród duchownych.

Fernand Keuleneer, prawnik archidiecezji, wyraża swoje zdziwienie wobec milczenia prokuratury odnośnie tej sprawy.

W wyniku decyzji sądu, zarekwirowane przedmioty, czyli przede wszystkim akta Międzydiecezjalnej Komisji ds. nadużyć seksualnych, mają być zwrócone a dokumentacja lokalnego wymiaru sprawiedliwości z przeprowadzenia rewizji ma zostać zniszczona.

Keuleneer dodaje, że pierwotne motywy rewizji w domu arcybiskupów są wciąż niejasne. Przeszukiwania prawdopodobnie wcale nie miały na celu znalezienia czegoś konkretnego, a bardziej były "pójściem w ciemno, z nadzieją, że coś się znajdzie".

eMBe/CatholicNewsAgency

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »