Reporter Polsat News Michał Mitoraj poinformował, że w czasie poszukiwań zaginionych ponad tydzień temu Aleksandry W. i jej 15-letniej córki Oliwii w kompleksie leśnym w Romanowie odnaleziono ciało kobiety. Informacje te potwierdza śląska policja. Nie wiadomo jeszcze, czy to zwłoki którejś z poszukiwanych kobiet.
Policja przekazała, że ciało kobiety „było zakopane płytko pod ziemią”. Rzeczniczka częstochowskiej policji poinformowała też, że na terenie kompleksu znaleziono truchło psa.
10 lutego 45-letnia Aleksandra i jej 15-letnia córka Oliwia opuściły mieszkanie w Częstochowie razem z psem rasy shih tzu. Wciąż trwają ich poszukiwania. W środę zarzut podwójnego zabójstwa usłyszał w tej sprawie 52-letni znajomy Aleksandry. Mężczyzna nie przyznał się jednak do zabójstwa, a policja nie znalazła ciał zaginionych. Śledztwo ws. zabójstwa prowadzi Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. Na razie nie ujawniono żadnych jego szczegółów.
Wczoraj policja poinformowała, że 10 lutego z Częstochowy miał wyjechać należący do zaginionej samochód marki ford focus o numerze rejestracyjnym SC1836F.
- „Apelujemy do wszystkich osób, które tego dnia w godzinach między 20.00 a 24.00 widziały ten pojazd lub posiadają nagrania (z monitoringu stacjonarnego lub z kamerek samochodowych), które zarejestrowały wskazany samochód o kontakt z policją pod numerem 997 lub 112”
- napisali częstochowscy policjanci.
kak/PAP, polsatnews.pl, tvn24.pl
