- Poślę cię na wózek! – miał krzyczeć do posła PiS Adama Lipińskiego agresywny mężczyzna. Wcześniej przez dłuższy czas nachodził biuro parlamentarzysty.
- Do mojego biura w Legnicy zgłosił się jakiś mężczyzna, który chciał się ze mną spotkać. Nie było mnie wówczas; w biurze przebywały dwie młode stażystki. Mężczyzna zachowywał się dosyć agresywnie, po czym wyszedł. Następnego dnia znów przyszedł i zrobił już poważną awanturę, grożąc, że mnie dopadnie i wyjadę z biura na wózku inwalidzkim – powiedział „Naszemu Dziennikowi” Adam Lipiński. Z tego powodu od dwóch tygodni jego biuro jest nieczynne.
Gdy mężczyzna wyszedł z biura, współpracownicy 66-letniego parlamentarzysty zawiadomili policję. Ta szybko zatrzymała agresora, przeszukała go i przesłuchała. Prokuratura wypuściła mężczyznę na wolność, gdyż, jak twierdzi, może on w sprawie stosowania gróźb karalnych odpowiadać z wolnej stopy.
19 października 2010 roku do biura europosła PiS Janusza Wojciechowskiego wtargnął mężczyzna, który zastrzelił współpracownika polityka, Marka Rosiaka. Podczas aresztowania morderca powiedział, że „nienawidzi PiS” i chciałby zastrzelić prezesa tej partii, Jarosława Kaczyńskiego.
sks
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

