Jan Pospieszalski, muzyk, autor programu „Warto rozmawiać”:

Mimo chrześcijańskiego miłosierdzia i spokoju, nie mogę powstrzymać się od uwagi, że to, co robi pani Agnieszka Kublik, skłania mnie do przypomnienia opinii Michała Cichego, który otwarcie mówił, że ta pani jest dziennikarskim cynglem z Czerskiej.

Ilość kłamstw w tym jednym tekście aż trudno zliczyć. I nawet nie chce mi się ich prostować. Każdy, kto zna moją biografię, wie, że pracę w mediach publicznych zacząłem w 1994 roku. Wtedy nie było PiS-u i prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Ciekawie wygląda także rzetelność dziennikarska „Gazety Wyborczej”. Konferencja na temat wolności słowa odbyła się tydzień temu. Relacji z niej nie zamieszczono, ale we właściwy sobie sposób skomentowano ją z dużym opóźnieniem i bez podania faktów.

Not. BSz

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »