Wspomnienie św. Leona Wielkiego, papieża i doktora Kościoła
Dzisiejsze czytania: Tt 1,1-9; Ps 24,1-6; Flp 2,15-16; Łk 17,1-6
Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD
(Tt 1,1-9)
Paweł, sługa Boga i apostoł Jezusa Chrystusa, posłany do szerzenia wśród wybranych Bożych wiary i poznania prawdy wiodącej do życia w pobożności, w nadziei życia wiecznego, jakie przyobiecał przed wiekami prawdomówny Bóg, a we właściwym czasie objawił swe słowo przez nauczanie powierzone mi z rozkazu Boga, Zbawiciela naszego - do Tytusa, dziecka mego prawdziwego we wspólnej nam wierze. Łaska i pokój od Boga Ojca i Chrystusa Jezusa, Zbawiciela naszego! W tym celu zostawiłem cię na Krecie, byś zaległe sprawy należycie załatwił i ustanowił w każdym mieście prezbiterów. Jak ci zarządziłem, może nim zostać, jeśli ktoś jest nienaganny, mąż jednej żony, mający dzieci wierzące, nie obwiniane o rozpustę lub niekarność. Biskup bowiem winien być, jako włodarz Boży, człowiekiem nienagannym, niezarozumiałym, nieskłonnym do gniewu, nieskorym do pijaństwa i awantur, nie chciwym brudnego zysku, lecz gościnnym, miłującym dobro, rozsądnym, sprawiedliwym, pobożnym, powściągliwym, przestrzegającym niezawodnej wykładni nauki, aby przekazując zdrową naukę, mógł udzielać upomnień i przekonywać opornych.
(Ps 24, 1-2. 3-4ab. 5-6)
Refren: Oto lud wierny, szukający Boga
Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
świat i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.
Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
który nie skłonił swej duszy ku marnościom.
On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.
(Flp 2, 15-16)
Jawicie się jako źródła światła w świecie, trzymając się mocno Słowa Życia.
(Łk 17,1-6)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. Uważajcie na siebie. Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu. I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: żałuję tego, przebacz mu. Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam wiary. Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna.
***
Święty papież Leon Wielki (ok. 400-461) bronił wiary. Zwalczał herezję Pelagiusza, który głosił, że Chrystus wcale nie przyniósł odkupienia z grzechów. Odrzucał też naukę Nestoriusza, który twierdził, że w Jezusie mieszkały dwie osoby. Dzięki jego interwencji Kościół lepiej zrozumiał, że Jezus stanowi jedną Osobę o dwóch naturach – boskiej i ludzkiej. Św. Leon stawał też w obronie mieszkańców Italii i Rzymu. W 452 roku nakłonił Hunów do odwrotu, a w trzy lata później wyjednał u wodza Wandalów rezygnację z planów spalenia Rzymu.
Hieronim Kaczmarek OP, „Oremus” listopad 2008, s. 51
POŚLUBIĘ CIĘ SOBIE PRZEZ WIERNOŚĆ
„Panie, jeśli szukam tylko Ciebie, spraw, abym Cię wreszcie znalazł” (św. Augustyn: Wyznania I, 1)
Alegoria godów przeszła ze Starego do Nowego Testamentu. Jan Chrzciciel pozdrawia w Jezusie Oblubieńca, przychodzącego święcić gody z ludzkością, i oświadcza, że jest Jego przyjacielem, „który stoi i słucha go, [i] doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca” (J 3, 29). Syn Boży, istotnie, przez wcielenie poślubił naturę ludzką, jednocząc ją z naturą Bożą w jedności swojej Osoby. Zaprasza On wszystkich ludzi dobrej woli do uczestnictwa w godach nie tylko w charakterze widzów, lecz także jako działających, skoro mają tę naturę ludzką, jaką On raczył przyjąć, a co więcej, należą do Kościoła, który On miłuje jako swoją oblubienicę. W tym znaczeniu św. Paweł pisał do Koryntian: „Jestem o was zazdrosny Boską zazdrością. Poślubiłem was przecież jednemu mężowi, by was przedstawić Chrystusowi jako czystą dziewicę” (2 Kor 11, 2).
Bóg jest zazdrosny o człowieka, którego stworzył na swój obraz rozumnym, wolnym, zdolnym miłować, właśnie w tym celu, aby go uczynić zdatnym do przyjaźni z sobą. Nic nie powinno zaciemniać w człowieku podobieństwa Bożego, nic nie powinno przeszkadzać mu miłować Boga z całego serca, oddać się Mu całkowicie; tylko w ten sposób będzie mógł być przedstawiony Chrystusowi–Oblubieńcowi „jako czysta dziewica”. Św. Jan od Krzyża wyjaśnił szeroko, jakiej czystości serca, woli, życia Bóg żąda od człowieka, aby go dopuścić do ścisłego zjednoczenia z sobą. A ponieważ głównym motorem uczuć i działania jest wola, wykazał, jak ona powinna być oczyszczona do głębi z wszystkiego, co w niej jest niepodobne do woli Bożej i jej się sprzeciwia. „Miłość — powtarza Święty — czyni... podobnymi” (Dr. I, 5, 1). Miłość Boga skłoniła się ku człowiekowi, aby go uczynić podobnym do siebie przez naturę i łaskę, miłość człowieka ku Bogu powinna skłaniać go do wyrzekania się tych wszystkich upodobań, pragnień, pożądań, które sprzeciwiają się planom Bożym, utrudniają one bowiem podobieństwo z Nim oraz doskonałą zgodność z Jego wolą.
Jezus sam wskazał na całkowitą zgodność z wolą Bożą jako na owoc i dowód prawdziwej miłości, a zatem jako na istotny środek do tego, by dojść do ścisłego zjednoczenia z Bogiem. „Nie każdy, który Mi mówi: «Panie, Panie», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca” (Mt 7, 21). „Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje... a Ja objawię mu siebie” (J 14, 21).
-
Boże mój, istotnie jest prawdą, że jesteś przyjacielem mocnym i wielkodusznym, i możesz uczynić, cokolwiek zechcesz, i nigdy nie przestajesz miłować tych, którzy Ciebie miłują. Niechaj Cię chwali wszystko stworzenie, wszechwładny Panie świata. Niechaj się głosi po całym świecie, jak wierny Ty jesteś przyjaciołom swoim. Wszystko zawodzi; Ty, Panie wszechrzeczy, nigdy nie zawodzisz i nie pozwalasz cierpieć tym, którzy Cię miłują. Z jak wielką delikatnością. Panie, z jaką słodkością umiesz ich pocieszać. Szczęśliwy ten, kto tylko Ciebie umiłował.
Na to tylko dotkliwymi próbami doświadczasz miłujących Ciebie, aby w nadmiarze cierpień objawił się większy jeszcze nadmiar Twojej miłości. O Boże mój, kto by mi dał światły rozum i naukę, i słowa nowe, abym umiała wysławiać dzieła Twoje, tak jak je dusza moja pojmuje? Brak mi tego wszystkiego, o Panie mój. Lecz jeśli tylko Ty mnie nie opuścisz, ja Tobie zawodu nie zrobię. Niech powstają przeciwko mnie wszyscy uczeni, niech mię prześladuje wszystko stworzenie, niech mię nękają czarci, bylebyś Ty nie wypuścił mnie z ręki swojej, niczego się nie lękam. Już doznałam tego i wiem z własnego doświadczenia, z jakim zyskiem Ty z utrapienia wywodzisz tych, którzy w Tobie samym ufność swą pokładają! (Św. Teresa od Jezusa; Życie 25, 17).
-
Dopóki dusza moja ulegać będzie kaprysom dalekim od zjednoczenia z Bogiem, fantazjom tak i nie, trwam jakby w wieku dziecięcym, nie postępuję krokami olbrzyma w miłości, bo Twój ogień, o Panie, nie strawił jeszcze wszystkiego brudu, złoto nie jest czyste, szukam jeszcze siebie; Ty, o Boże mój, nie zniszczyłeś jeszcze całej mojej wrogości względem Ciebie. Lecz kiedy... zniszczysz wszelką miłość nieuporządkowaną, wszelki ból niesłuszny, wszelki lęk, wówczas miłość stanie się doskonała, a złoty pierścień naszego przymierza stanie się większy niż niebo i ziemia (św. Elżbieta od Trójcy Św.: I Rekolekcje 2, 2).
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 436
Za: mateusz.pl
