- Uważam, że opisane wyżej zachowanie jest poważnym naruszeniem wizerunku Sejmu RP i powinno spotkać się z reakcją jego władz. Proszę o wyjaśnienie, dlaczego Straż Marszałkowska, która musiała zauważyć organizowanie tego obscenicznego happeningu, nie podjęła żadnych działań – napisał szef klubu PiS. - Proszę Panią Marszałek o odpowiedź na pytanie, czy Ruch Palikota zgłosił zamiar przeprowadzenia happeningu, jak zamierza Pani zareagować na te skandaliczne wydarzenia oraz w jaki sposób zamierza Pani w przyszłości uniemożliwić Januszowi Palikotowi ośmieszanie powagi i dobrego imienia Sejmu RP - pytał Błaszczak.
Robert Biedroń uważa jednak, że dobrze się stanie, jeśli komisja etyki zajmie się sprawą happeningu, bo „dzięki temu może wreszcie zaczniemy dyskutować o edukacji seksualnej, której w Polsce nie ma”.
- Nie jest prawdą, że w Polsce nie ma edukacji seksualnej. Jednak przez edukację seksualną Palikot rozumie informowanie, jak bezpiecznie uprawiać seks. Tymczasem, edukacja seksualna powinna uczyć tego, jak należy budować rodzinę, która będzie zdolna do mądrej i odpowiedzialnej prokreacji. Do takiej prokreacji, w której życie ludzkie będzie priorytetem na każdym etapie związku mężczyzny i kobiety. Oczywiście, można powiedzieć, że w tym kierunku także są jakieś braki, ale z pewnością edukacja seksualna nie może polegać na mierzeniu skuteczności środków antykoncepcyjnych – mówi w rozmowie z portalem Fronda.pl poseł PiS Artur Górski.
- Debata na temat edukacji seksualnej trwa i ona powinna się toczyć. Ale powinna to być debata na argumenty merytoryczne, a nie na tzw. medialne sztuczki, do których można zaliczyć różnego rodzaju prowokacje urządzane przez Palikota. Tego, co zrobił w piątek w Sejmie nie można inaczej nazwać, jak kolejną prowokacją, która ma na celu zwrócenie uwagi na samego Palikota i jego partię, a nie na rzeczywisty problem. Gdyby Palikot faktycznie chciał debatować nad stanem edukacji seksualnej, to zorganizowałby otwartą konferencję, na którą zaprosiłby ekspertów. Niestety, droga, którą wybrał prowadzi do ślepego zaułka, z pewnością nie przyniesie nic dobrego – konstatuje.
Marta Brzezińska

