Podczas sesji parlamentu członkowie partii Jamiat Ulema Islam-Fazl (JUI-F), która do tej pory unikała publicznych deklaracji po śmierci szefa Al-Kaidy, pomodlili się za duszę zabitego Osamy.

 

- Boże błogosław Osamę bin Ladena i daj spokój jego duszy – prosili posłowie. Oburzył się przewodniczący parlamentu i zarzucił deputowanym, że nie mają prawa wznosić modłów w budynku parlamentu bez uprzedniego zezwolenia. 



W modlitwie nie wziął udziału żaden z deputowanych rządzącej Pakistańskiej Partii Ludowej (PPP), co, jak zauważa dziennik "Times of India", dało religijnej opozycji powód do kwestionowania islamskich korzeni partii i rządu.



eMBe/TVN24