Szpitalne posiłki zostały skontrolowane przez Inspekcję Handlową i Sanepid.
Wyniki nie są optymistyczne - wykazano nie tylko źle skomponowane jadłospisy, ale także niespełnianie wymagań sanitarnych. Sanepid sprawdził w pierwszej połowie roku żywność w 284 szpitalach, które przygotowują pacjentom posiłki, zaś Inspekcja Handlowa, zbadała 99 firm cateringowych, które przygotowują i dostarczają posiłki do 234 szpitali.
Najczęściej stwierdzano niespełnianie wymagań higieniczno-sanitarnych oraz niezgodności w zakresie żywienia pacjentów szpitali.
W przypadku placówek cateringowych, stwierdzono nieprawidłowości w 62 proc. badanych placówek. Zastrzeżenia dotyczyły nieprzestrzegania terminów przydatności produktów do spożycia i podawania posiłków o zaniżonej wielkości, niż wskazana w jadłospisie.
Kontrola posiłków przez UOKiK, wykazała m. in. zbyt wysoką zawartość glutenu w "sosie bezglutenowym". Inspekcja Handlowa stwierdziła też, że w umowach szpitali z firmami cateringowymi jest wiele braków, np. szczegółowych zasad dostarczania posiłków, czy też kar umownych za nienależyte wykonanie umowy.
W efekcie inspektorzy Inspekcji Handlowej powiadomili kierownictwo szpitali o wykrytych nieprawidłowościach i zwrócili się o zwiększenie nadzoru nad firmami cateringowymi. Ustalenia kontroli zostały też przekazane m. in. do NFZ i innych urzędów.
Mandatami na kwotę 5,7 tys. ukarano 27 osób - za nieprzestrzeganie terminów przydatności artykułów spożywczych.
Jak informował jeszcze w styczniu 2016 r. portal niezalezna.pl, cytujący rozmowę z Tomaszem Krzemińskim, założycielem profilu „Posiłki w szpitalach'':
„Winny jest system, jaki panuje w polskiej służbie zdrowia, ponieważ nie reguluje on w żadnym wypadku, jak powinny wyglądać posiłki dla chorych. Dlatego szpitale, aby zaoszczędzić, organizują przetargi dla firm cateringowych, w których ustalają bardzo często jeden jedyny warunek. A jest nim najniższa cena, a nie jakość czy też choćby wygląd i ilość otrzymywanej żywności”.
LDD/rmf24.pl/niezalezna.pl/fronda.pl
