Poseł na Sejm Liroy Marzec grozi, że w przypadku niezablokowania satyrycznego profilu  stworzonego na FB, ośmieszającego posła, zajmie się tym prokuratura.

Piotr Liroy-Marzec , gdy został posłem na Sejm, zaczął bardzo serio traktować kwestię szacunku do sprawowanej przez niego funkcji. Poczucie humoru znikło, gdy pojawił się dość wulgarny i obraźliwy, fałszywy ,,nieoficjalny fanapage''. Poseł Liroy- Marzec zagroził twórcom  tego profilu powiadomieniem prokuratury, bo nie przypadły mu do gustu kpiarskie wpisy i zdjęcia umieszczane na profilu „Liroy poseł na Sejm VIII kadencji - nieoficjalny fanpage”

Informacja, adresowana do twórców strony brzmiała następująco:

„Jeżeli w ciągu doby ta strona nie przestanie istnieć – informuję, że zgłaszam na prokuraturę istnienie tej strony jako szkalowanie posła na Sejm RP” - podpisano Piotr Liroy-Marzec poseł na Sejm RP (pisownia oryginalna). 

Ośmieszający profil mimo to nie zniknął, a jego twórcy wystosowali list otwarty do polityka (również pisownia oryginalna).

„Zdawaliśmy sobie sprawę, że wcześniej czy później wiedza o tym niszowym fanpejdżu do Pana dotrze i próbowaliśmy przewidzieć jaka będzie Pańska reakcja. Spodziewaliśmy się, że nie będzie Pan szczególnie zachwycony, bo i kilka brzydkich słów w naszych postach się przewinęło, a stylistyka, którą obraliśmy sprawiała wrażenie, jakby wychodziły one z Pańskich ust a nie naszych. I tak, zdawaliśmy sobie sprawę, że mimo zawarcia w nazwie disklejmera „nieoficjalny fanpage”, kilka osób nie zrozumie satyry. Ale z drugiej strony – czy warto przejmować się ludźmi, którzy wierzą, że możemy wylądować na Słońcu, jeżeli tylko polecimy tam w nocy? Naszym zdaniem nie warto”

- informowali w liście anonimowi autorzy złośliwego fanpage'a i próbowali uzasadnić, że zachowanie posła jest trochę ,,nie teges''.

„Pisanie ultimatum połączonego ze straszeniem więzieniem na fejsbukowym wallu w stosunku do dwóch studenciarzy, nawet naszym zdaniem jest trochę nie teges. Szczególnie, że w klimacie powstającej z martwych IV RP, wiemy, że nie są to groźby bez pokrycia”

– sugerowali autorzy ośmieszającego profilu.

Zapowiadają, że nie mają zamiaru usuwać fanpage'a. 

LDD/TVPInfo/fronda.pl